UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Rozumiem opinie, że ludzie chca kupować taniej. To naturalne. Ale nie rozumiem, dlaczego sprzedaje się tereny uzbrojone, w centrum miasta, gdzie można by postawić na budownictwo mieszkaniowe. Może odwrócenie ról - mieszkania na Żeromskiego i Płk. Dąbka, a hipermarkety na Modrzewinę i Bielany? Wtedy będzie to faktyczna inwestycja, z nową infrastrukturą, nowymi instalacjami, a mieszkańcy będą mogli zbudować tańsze mieszkania w centrum, a nie taplać się w błocie na niezurbanizowanych terenach. Dzięki temu miasto coś zyska. A tak wszyscy mieszkańcy Elblaga płacą na nowe inwestycje - przecież remonty ul. Bema, czy nowa linia tramwajowa na Płk. Dabka idą z budżetu miasta. Taniej kupimy produkty (?), drożej zapłacimy za wodę, czynsz, śmieci... Co do argumentu o równości szans rodzimych przedsiębiorców i tych z kapitałem zachodnim...Nie ma równości. Zgoda na różnorakie ulgi dla nowo powstających przedsiębiorstw to zagranie "poniżej pasa". Praktyka wykazała, że zainteresowanie zachodnich inwestorów rozwijaniem i inwestowaniem w zakłady produkcyjne w Polsce mija niemal dokładnie z chwilą, gdy ulgi wygasają. Przykłady lokalne : "Furnel", "Zamech"-ABB, teraz "EB". Więc albo bez tych ulg nie da się konkurować na rynku, albo rzeczywiste cele inwestorów są inne, m. in. pozbycie sie konkurencji i zapewnienie rynków zbytu dla swoich rodzimych produktów.

Argonauta