68
07.11.2007

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Prawda w oczy kole!!! Elbląg to chu. .. i długo ten stan rzeczy się nie zmieni. Starówka to chu. .. , centra handlowe to chu. .. , brak parkingów to chu. .. Wymieniać dalej??
fan pani grażynki (2007.11.07)

info

0  
  0
To relacja typowego, młodego nieudacznika, który łyknął wielkomiejskiego bakcyla i uwierzył w to, że na tym polega sens życia i osobistego szczęścia. On zachowuje się jak wyrośnięty gimnazjalista, któremu rodzice kupili nowoczesny komputer i zachłystnąwszy się nim, wysiaduje przed nim aż do godzin porannych. Moi przodkowie od ponad stu lat (a może więcej) zamieszkiwali i zamieszkują w Warszawie. Ja na szczęście urodziłam się na "ziemiach poniemieckich". Każdorazowy wyjazd z Elbląga do Warszawy jest dla mnie i moich najbliższych wielką udręką. Nie ma chyba w Europie tak brzydkiej, chaotycznej i tak niezorganizowanej stolicy. Mówią, że tylko Mińsk - stolica Białorusi jest brzydsza od Warszawy. (cd. poniżej).
Semper Elbląg (2007.11.07)

info

0  
  0
Ale każdy przecież wie i rozumie, że tą współczesną brzydotę naszej stolicy zawdzięczamy wojnie i powojennemu socrealizmowi. Przerażający jest również konglomerat ludnościowy tego miasta, od bardzo nielicznych - "prawdziwych, kulturalnych warszawiaków", po nomolną hołotę z podwarszawskich zaścianków, wychowaną na przekrętach, cwaniactwie, szabrownictwie i nawet szmalcowiźnie. Do niej dopisuje się "młodzież" nowobogackich urzędników ministerialnych, właścicieli firm itd. Szkoda, że tak wielu prawdziwych warszawiaków oddało swe życie w powstaniu i dzisiaj nie ma kto wychowywać ten namolnej hołoty, do której zalicza się także ten quasi-elblążanin. Nie jest przypadkiem, że dzisiaj w obiegu funkcjonuje powiedzenie: "Płońsk, Pułtusk, Mława - to jest dzisiejsza Warszawa". Dla mnie i moich najbliższych właśnie taką ch. .. ą (przepraszam za to słowo) jest stolica, gdzie bezładność życia, narastający pośpiech, powszechna anonimowość, przypadkowość działań, dominują na każdym kroku. Ten niezbyt wykształcony młody człowiek nie potrafi jeszcze odróżnić podstawowych walorów życia, od zwyczajnej wielkomiejskiej tandety. .. .. Dlatego my uwielbiamy Elbląg, który zmienia się szybko, pięknieje, z którego jest blisko nad morze, nad Zalew i Mierzeję Wiślaną, na piękne Mazury, w Bory Tucholskie, czy na wielkomiejski deptak i molo w Sopocie. Mamy w zasięgu "dwa cuda Polski", czyli Zamek w Malborku i Kanał Elbląski. To może dobrze, że tacy nieudacznicy opuszczają nasze miasto.
Semper Elbląg - II (2007.11.07)

info

0  
  0
W pelnym tekscie sa gusta kulinarne Tomka-francuskie korniszonki i francuskie sery-super!!!! Wiec niech zjada polskie korniszonki i sery moze zostanie mu wiecej kasy na normalne zycie. Oj sie ludziom w glowach poprzewracalo!!!! Smutne
(2007.11.07)

info

0  
  0
A jednak widzę, że kochacie ten socjalizm. Tą bierność powiązaną z miernotą odczuć pragnień i umiejętności. I chociaż żem stary dziad wcale się nie dziwię młodym, którzy się tu duszą. Co do Warszawy przyznaję rację - ohyda.
AborygenMiejscowy (2007.11.07)

info

0  
  0
Niech wynajmie mieszkanie w Elblagu albo sprzeda, bedzie na pizze ze znajomymi za 450 zl i na kawe w Gdansku-ciekawe czy to zmyslony bohater czy sa tacy ludzie na swiecie?????
(2007.11.07)

info

0  
  0
Sam pochodze z Elblaga, mieszkam i pracuje w Warszawie. Do Elblaga mam sentyment, przyjezdzam wtedy, kiedy sie da i mam na to ochote. Lubie tu spedzac czas, przejsc sie starowka, zapic z kumplami. Nie nazywam Elblaga "chujnia", bo nie uwazam by bylo tak zle. Co wiecej, uwazam, ze z roku na rok sie cos zmienia na plus. I to jest dobre. W Warszawie faktycznie zyje sie troche inaczej, moze szybciej, drozej, itd. To wszystko jest naprawde do ogarniecia, jeno trzeba miec chec, wole, troche samozaparcia i zaradnosci zyciowej. Wydaje mi sie, ze GW jak zwykle naciagnela troche wypowiedzi tego Tomka, bo jesli nie to jest on faktycznie jakis nieporadny. .. Jesli kogos nie stac na kredyt, to sie go poprostu nie bieze. Umowy nie czytal? No, to brawo. Doradzali mu koledzy i doradcy finansowi ? No smiechu warte. .. Zycze jak najlepiej kazdemu, ale w zyciu nie mozna liczyc na slepy los. Nic nikomu nie bedzie dane gratis. No i jesli celem w zyciu jest miec pieniadze, to mozna tylko wspolczuc. Pamietajcie, ze pieniadze nie powinny byc nigdy celem, najwyzej narzedziem. Myslcie, planujcie, dzialajcie konsekwentnie to unikniecie problemow nieporadnego Tomka.
(2007.11.07)

info

0  
  0
a ja wole zyc z kredytem w elblagu a nie w smierdzacej warszawce, moze nie zyje na niewiadomo jak wysokim poziomie ale zyje szczesliwie. .. coz kazdy sam dokonuje wyboru. ..
EWELINEK (2007.11.07)

info

0  
  0
Przez pół roku pracowałem w Warszawie i wiem co to znaczy. Dojazd do pracy i z powrotem zajmował mi 3 godziny. Wracałem całkowicie skonany. Teraz, tu w Elblągu dojazd zajmuje mi w obie strony 30 minut. Wolę Elbląg. A jeśli chodzi o spełnienie swoich aspiracji zawodowych, to wszystko zależy od tego, czego i jak mocno się chce. Pozdrawiam Cię Aborygenie. Co dzisiaj w telewizji ?
Inżynier (2007.11.07)

info

0  
  0
Narzekać kazdy potrafi, a tu trzeba poszukac zalety w tej [...]. Mi sie tu podoba zarabiam z żoną połowe miej niz nasz bohater raty mam o polowe miejsze za to jestem szczęśliwy wszedzie blisko ludzie życzliwi (mimo iz komentarze na to nie wskazują bo na forach wyzwiska na wszystkich i wszystko). Tak wiec nienarzekajmy
elblągforever (2007.11.07)

info

0  
  0