UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
To relacja typowego, młodego nieudacznika, który łyknął wielkomiejskiego bakcyla i uwierzył w to, że na tym polega sens życia i osobistego szczęścia. On zachowuje się jak wyrośnięty gimnazjalista, któremu rodzice kupili nowoczesny komputer i zachłystnąwszy się nim, wysiaduje przed nim aż do godzin porannych. Moi przodkowie od ponad stu lat (a może więcej) zamieszkiwali i zamieszkują w Warszawie. Ja na szczęście urodziłam się na "ziemiach poniemieckich". Każdorazowy wyjazd z Elbląga do Warszawy jest dla mnie i moich najbliższych wielką udręką. Nie ma chyba w Europie tak brzydkiej, chaotycznej i tak niezorganizowanej stolicy. Mówią, że tylko Mińsk - stolica Białorusi jest brzydsza od Warszawy. (cd. poniżej).
Semper Elbląg