20
23.10.2007

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
śmieszni jesteście po tych swoich smisznych szkółkach!!! ekonomia, marketing i zarządzanie, sranie po krzakach, gotowanie na gazie i co jeszcze ?! he he! :-d sie nadajecie do tarcia kapusty!!! liczą sie konkretne zawody!!! pozdro dla ludzi z branży. :-)
TECHNIK MECHANIK (2007.10.23)

info

0  
  0
Ekonomiści powinni byli pomyslć, zanim stali się kolejnym produktem jakiegoś uniwerku, czyli fabryki mgr - głównie - ekonomii. Może zamiast płakać, że nie ma pracy dla ekonomistów, czas się przekwalifikować? Taka jest rzeczywistość. Hurtem Was wyższe uczelnie wypuszczają, ale co potem?
humanista (2007.10.23)

info

0  
  0
"Witam, dostałem możliwość podjęcia pracy w firmie MAAG Gear Zamech to będzie moja pierwsza praca, czy ktoś zna tą firmę ? czy warto tam pracować? dziekuje. " to ty gedera sie tu wpisales??
pwsz (2007.10.23)

info

0  
  0
Te targii pracy to jakaś ściema. Niby tyle ofert, a ja nic takiego nie zauważyłam. A co do ekonomistów, to sama studiuję ekonomię i nie wydaje mi się żebym później była bezrobotna. Jest coś takiego jak przedsiębiorczość i nie każdy może się pochwalić, że jest przedsiębiorczy. Poza tym samo wykształcenie nic nie mówi, liczą się umiejętności i doświadczenie, a tego ucząc się na uczelni raczej się nie zdobędzie. Trzeba inwestować w siebie poza uczelnią. Dobry kierunek studiów wcale nie oznacza, że od razu znajdzie się pracę.
alo (2007.10.24)

info

0  
  0
o loool. .. graty dzieci neo. A ja jestem ekonomistą pracuje 3 dni w miesiącu i nie narzekam; ) pozdro dla ludzi ktorzy umieją pracować; D. Maciek
(2007.10.24)

info

0  
  0
Gedera wie co to za firma bo był u nas na praktyce :D. A MAAG nie jest czescią ALstomu, z elbląskim Alstomem łaczą go tylko Zamechoskie korzenie
MAAG-owiec (2007.10.24)

info

0  
  0
Ze jest prqaca, a ludzie nie chca jej brac to zwykla propaganda. Owszem jest praca dla absolwentow zawodowek, fachowcow. zupelnie brak pracy dla ludzi po studiach, oprocz tej w szkolach, i zupelnie nie ma dla osob ze srednim a nie sprzataczka i nie w marketach. Praca jest przewaznie za min. krajowe, czyli ok. 650 na rekę zapraszam do niej politykow, poslow i radnych, ktorzy czesto nie maja wyksztalcenia, / patrz posel PiS /, wioec nie mowmy, że jest tak super.
(2007.10.25)

info

0  
  0
Po pierwsze zlikwidowalbym elblaski posredniak, i te panienki zatrudnione tam tylko po znajomości bez zadnej wiedzy i checi do pracy, nie udzielaja zadnej pomocy bezrobotnym, tylko zapraszaja do ogladania tablic ogloszen, tam jest XIX wiek, gdzie komputery i informacja o ofertach pracy pod kazdego zainteresowanego. Praca tej instytucji nie pasuje do dzisiejszych czasow !!!!!
(2007.10.25)

info

0  
  0
Z chęcia się przeniosę z pośredniaka do normalnie zorganizowanej pracy, do pracodawcy który docenia inicjatywę własną i twórcze zaangażowanie pracownika no i oczywiście nie tylko w postaci listu pochwalnego. Szkoda pisania. ..
(2007.10.25)

info

0  
  0
To prawda, pośredniak przydałoby się zlikwidować. Instytucja niepotrzebna. (przynajmniej na razie). Dla przykładu powiem, że moja siostra (po maturze, jakieś liceum profilowane z zawodem) która 3 lata była zarejestrowana w UP(zaraz po szkole) nie dostała żadnej oferty, ani propozycji przekwalifikowania, przeszkolenia, itp. ( a nie chciała jeździć sztaplarką) No to wyjechała z chłopakiem w ciemno do GB, pożyczyła parę groszy na start. Minął rok jak tam pracuje. Na początek sortowanie paczek w DHL-u. Kiepska robota ale wyrobili jej PPS i IN. Potem złożyła papiery w kilku pośrednictwach pracy. I uwaga. .. .po 3 dniach zadzwonili do niej na komóreczkę z ofertą. Poszła na rozmowę we czwartek i od poniedziałku do nowej (lepszej) pracy. Kokosów może nie zarabia, ale to przez słabą znajomość języka ( wg mnie bardzo słabą), ale stać ją na normalne ciuchy, żarcie, i trochę odkładają. Wracać nie chce bo i po co. Czy znacie kogoś do którego "pośredniak" zadzwonił na komórkę z ofertą pracy? ja nie. A przy okazji te kursy robione przez pośredniak w stylu - własna firma, szkolenie komputerowe, pracownik biurowy (czy coś tam) to g. warte. Pośredniak robi przetarg na dane szkolenie, i która oferta najtańsza to wygrywa. A potem wykładowcami na szkoleniu są emerytowani nauczyciele, bo są najtańsi dla firmy która wygrała przetarg. Oczywiście poziom wiedzy odpowiada poziomowi wykładowcy sprzed 10lat. :) Pozdrawiam wszystkich bezrobotnych i nie oczekujcie niczego od Urzędu Pracy.
pracujący w Elblągu (2007.10.31)

info

0  
  0