UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

To prawda, pośredniak przydałoby się zlikwidować. Instytucja niepotrzebna. (przynajmniej na razie). Dla przykładu powiem, że moja siostra (po maturze, jakieś liceum profilowane z zawodem) która 3 lata była zarejestrowana w UP(zaraz po szkole) nie dostała żadnej oferty, ani propozycji przekwalifikowania, przeszkolenia, itp. ( a nie chciała jeździć sztaplarką) No to wyjechała z chłopakiem w ciemno do GB, pożyczyła parę groszy na start. Minął rok jak tam pracuje. Na początek sortowanie paczek w DHL-u. Kiepska robota ale wyrobili jej PPS i IN. Potem złożyła papiery w kilku pośrednictwach pracy. I uwaga. .. .po 3 dniach zadzwonili do niej na komóreczkę z ofertą. Poszła na rozmowę we czwartek i od poniedziałku do nowej (lepszej) pracy. Kokosów może nie zarabia, ale to przez słabą znajomość języka ( wg mnie bardzo słabą), ale stać ją na normalne ciuchy, żarcie, i trochę odkładają. Wracać nie chce bo i po co. Czy znacie kogoś do którego "pośredniak" zadzwonił na komórkę z ofertą pracy? ja nie. A przy okazji te kursy robione przez pośredniak w stylu - własna firma, szkolenie komputerowe, pracownik biurowy (czy coś tam) to g. warte. Pośredniak robi przetarg na dane szkolenie, i która oferta najtańsza to wygrywa. A potem wykładowcami na szkoleniu są emerytowani nauczyciele, bo są najtańsi dla firmy która wygrała przetarg. Oczywiście poziom wiedzy odpowiada poziomowi wykładowcy sprzed 10lat. :) Pozdrawiam wszystkich bezrobotnych i nie oczekujcie niczego od Urzędu Pracy.

pracujący w Elblągu

Anuluj