UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To prawda, pośredniak przydałoby się zlikwidować. Instytucja niepotrzebna. (przynajmniej na razie). Dla przykładu powiem, że moja siostra (po maturze, jakieś liceum profilowane z zawodem) która 3 lata była zarejestrowana w UP(zaraz po szkole) nie dostała żadnej oferty, ani propozycji przekwalifikowania, przeszkolenia, itp. ( a nie chciała jeździć sztaplarką) No to wyjechała z chłopakiem w ciemno do GB, pożyczyła parę groszy na start. Minął rok jak tam pracuje. Na początek sortowanie paczek w DHL-u. Kiepska robota ale wyrobili jej PPS i IN. Potem złożyła papiery w kilku pośrednictwach pracy. I uwaga. .. .po 3 dniach zadzwonili do niej na komóreczkę z ofertą. Poszła na rozmowę we czwartek i od poniedziałku do nowej (lepszej) pracy. Kokosów może nie zarabia, ale to przez słabą znajomość języka ( wg mnie bardzo słabą), ale stać ją na normalne ciuchy, żarcie, i trochę odkładają. Wracać nie chce bo i po co. Czy znacie kogoś do którego "pośredniak" zadzwonił na komórkę z ofertą pracy? ja nie. A przy okazji te kursy robione przez pośredniak w stylu - własna firma, szkolenie komputerowe, pracownik biurowy (czy coś tam) to g. warte. Pośredniak robi przetarg na dane szkolenie, i która oferta najtańsza to wygrywa. A potem wykładowcami na szkoleniu są emerytowani nauczyciele, bo są najtańsi dla firmy która wygrała przetarg. Oczywiście poziom wiedzy odpowiada poziomowi wykładowcy sprzed 10lat. :) Pozdrawiam wszystkich bezrobotnych i nie oczekujcie niczego od Urzędu Pracy.

pracujący w Elblągu