26
10.06.2007

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
kocham Elbląg-moje rodzinne miasto, miasto mojej młodości, występków lat szkolnych, pierwszych miłości i widzę jak to miasto pięknieje, staje się wyróżniającym na tle innych miast o porównywalnym potencjale i wielkości. Dumny jestem z bycia elblążaninem i pomimo że nie mieszkam w Elblągu na co dzień, jestem li i wyłącznie elblążaninem - zawsze i wszędzie. Rozmawiając z ludźmi z Polski, lansuję wizję Elbląga jako miasta wartego odwiedzenia i wierzę, że nie jedna z osób, z którymi rozmawiałem, odwiedziło, albo odwiedzi nasz gród. Co do Warszawy zaś, napiszę tak: to miasto da się lubić i cenię je za to, że jest kosmopolityczne i jak przystało na stolicę - otwarte na przyjezdnych. Poza tym, poznać je, znaczy zaakceptować i polubić. Ja je lubię i uważam niektóre miejsca za brzydkie, a jeśli chodzi o rozwiązania w ramach komunikacji miejskiej, to niejedno miasto mogłoby brać przykład (tabor na szczęście też jest sukcesywnie zmieniany).
Matex (2007.06.11)

info

0  
  0
Bob B.: dałeś dwie cenne uwagi: 1. Elblag to trudny partner ( a czasami i partnerem nie jest, z powodu pryncypialne decyzje ) 2. ja też mam tu problem z nabyciem książek, wielu nie ma a ceny wygórowane. Kiedyś rynek książki był tu bardziej przyjazny dla czytelnika - maciejek
(2007.06.11)

info

0  
  0
A ja wyjechalem w tym roku z Elbląga, i nie żałuję tego... Elbląg to miasto zatrzymane w czasie, na ulicach szlaja się sporo młodzieży często w stanie wskazującym na spożycie, gdy sie idzie ulicą nie można czuć się bezpiecznie, ludzie są biedni z pokolenia na pokolenie, nie mają pracy z własnego wyboru, jest sporo blokersów i wogle...
cxz (2007.06.12)

info

0  
  0
Ej tam szerzysz defetyzm - na Elblag mozna utyskiwać, ale nie tak, piszesz jak ktos kto nigdy tu nie był, jak ci co wymyślili termin "elblągi" czyli bezmuzgie dresy w mercach, oczywiście, ze tacy w Elblągu żyli i żyją, ale w innych miastach tez, a ich proporcje w naszym mieście nie były jakieś nas wyróźniające w skali kraju. Elbląg może być naprawdę fajnym miastem, narazie nie jest z róźnych powodwów, choćby dlatego że na ulicach nie ma wcale dużo młodzieży (tym bardziej podchmielonej), tendencje są raczej do tetryczenia - dużo rzeczy jest jeszcze z minionej epoki nie wyłączając władz miasta. Potrzeba ludzi młodych, którzy by to miasto wymyślili na nowo. W Elblągu najbardziej razi mnie brak gustu w przestrzeni publicznej i sprawnego nią zarządzania, co owocuje właśnie kwietnikami, słupkami, piekarczykiem, pstrymi lub majtkowymi elewacjami ze styropianu, obrzydliwymi domami, centrami handlowymi bez polotu - niestety to wszystko już mamy w najgorszym wydaniu i nie dajmy sobie wmówić że to jest jakaś wartość naszego miasta - nie jest!!! gdyby było inaczej wiedzieli by o tym i w innych miastach, ale nie ma o czy mówić
Bob B. (2007.06.12)

info

0  
  0
Miło poczytać rozsądnego człowieka. Czyżby ludzie tego pokroju byli w tym miejscu tak znikomą, wręcz zanikającą populacją ?
AborygenMiejscowy (2007.06.12)

info

0  
  0
Elbląg to ładne miasto zielone;) przepiękna jest Bażantarnia w której można posłuchać śpiewu ptaków. Nawet nie są aż takie szare robią się kolorowe:) tylko brakuje tu dynamizmu... spokój cisza..
(2007.06.14)

info

0  
  0