A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Gdzie jak gdzie, ale w Wyborczej nie szukaj informacji sprawdzonych :):)
Drogi Pawle, podciąganie Goy i XVIII/XIX w. Hiszpanii pod totalitaryzm to doprawdy nadużycie. Nawet Hiszpania frankistowska nie była państwem totalitarnym, a co dopiero monbarchia Burbonów!
Dziękuję Prusaku, że zwróciłes na to uwagę. Podobną niesprawiedliwością z Twojej strony jest pisanie, że twórcy biennale wysługiwali się władzom komunistycznym. Wszyscy oni aż za dobrze pamiętali jak skończył Władysław Strzemiński.
Acha, Prusaku, mógłbyś nieco opisać zawartość tej książki Johnsona "Do diabła z Picassem", Podtytuł poznałem, opis na okładece też. Co jest w środku - jak dużo o sztuce i polityce? Czy PJ pisze o ich wzajemnych związkach?
Myślę, że Ci od Biennale nie wysługiwali się komunistom, ale że cele i jednych i drugich były jednakie.
„Istnieje sztuka, o której, jak się zdaje, jeszcze nikt nie wie: sztuka formy, poruszająca głęboko dusze ludzkie wyłącznie formami, które nie są podobne do czegokolwiek znanego, które nic nie przedstawiają i nic nie symbolizują, działają swobodnie wynalezionymi formami, jak muzyka swobodnymi tonami. Ale ludzie nie chcą jeszcze nic o tym wiedzieć; nie umieją oni rozkoszować się czymś, czego ich rozsadek nie rozumie […]. A jednak nadejdzie czas, gdy w parkach, na placach publicznych wzniosą się pomniki, które nie będą przedstawiać ani ludzi, ani zwierząt, kształty zrodzone z fantazji, które porwą serca ludzkie, napełnią je płomiennym entuzjazmem nieprzeczuwalnym zachwytem.”
August Endell [1871-1925](wypowiedź z 1898 r. cyt. za M. Wallis, Secesja, Wa-wa 1967, s. 255-256)
I ten cytat antycypujący wydarzenia w sztuce 1 pol. XX w. pokazuje chybione opinie Prusaka o służebnej funkcji biennale ideologii politycznej środkowego PRL, one nic nie symbolizują, oczywiście Partia jak każda władza lubi się przytulić, ogrzać i oświetlić światłem uzyskanym przez wysiłek i trud ludzi z nimi nie związanych, czy dzisiejsza władza nie grzeje się przy etosie akowskim i powstaniowym? To jest naturalna skłonności wszelkich władz wykorzystać artystę, ale te zależności działają też w drugą stronę.
Zamiast imputować formą socjalistyczno-totalitarne treści, lepiej zastanowić się jak one podziałały na ludzi: czy jak chce Prusak spowodowały umocnienie się w świadomości elblążan socjalizmu? czy spełniły, postulowaną przez twórców I Biennale funkcje edukacyjną? (edukacja artystyczna nie polityczna).
Odpowiedź na oba pytani wg mnie negatywna – nawiązując do Endlla, elblążanie nie mogli zdzierżyć, że formy nic nie przedstawiają, stąd zaraz pojawiały się próby ich nazywania, co było wyrazem nie tylko oswajania tych monstrów, ale właśnie mieszczańsko-robotniczą tęsknota za figuracją – stąd „żubry” „agawy” i inne takie