A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
w grudniu mój brat trafił z identycznymi objawiamy i na szczęscie wyszedł z tego dzieki szybkiej interwencji lekarzy :) od razu wiedzieli co to jest i zaczeli leczenie :D Dzieki nim mój brat żyje :) :) :) ytlko jedno było nie tak jak mamuśka zadzwoniła po karatekę to początkowo okazala się ze nie ma wolnej :( ale po 15 minutach karetka była jużpod domem ;p
Mam nadzieję, że Agatka szybko wróci do zdrowia. To pogodna i pełna energii dziewczynka. Niepokoi mnie jednak zachowanie pracowników Sanepidu. No cóż lepiej zachować milczenie niż przeprowadzić akcję informacyjną. Nie chce mi się wierzyć, że nie trzeba podawać wszystkim kontaktującym się z Agatką antybiotyku. Dlaczego więc kilka m-cy temu zrobiono wielką akcję na południu lub wschodzie Polski poszukując wszystkich dzieci przebywających w domu kultury podczas balu dla dzieci? Wtedy groźba zakażenia była większa? Gdyby była rzetelna informacja: komu należy podać leki, ile trwa wylęganie choroby, kto mógł się zarazić itp., nie byłoby paniki. A tak obawiam się teraz o zdrowie swojego dziecka i siebie, gdyż obie leżymy z infekcją a kontaktowałam się z Agatką. Co kilka godzin szukam wybroczyn na ciele swojego dziecka i siebie. Pozdrawiam JAJOGłOWYCH Z SANEPIDU.
uważam że inspekcja sanitarna w naszym miescie działa bardzo dobrze, szybko i skutecznie. jestem matką dziecka, które chorowało na sepsę i dzieki bogu żyje. wszyscy z rodziny zostali skierowani do lekarza pierwszego kontaktu przez pracowników sanepidu, co zapobiegło dalszemu szerzeniu sie choroby, a przeciez o to tu chodzi. jesli ktoś nie wie co to za choroba i jak się przenosi to naprawdę sie dziwię. przeciez tyle sie mówi o tym w mediach. dodatkowo nie ma szczepionek na sepse bo ona sama w sobie nie jest zakaźna. szczepionki są na ściśle określone bakterie lub wirusy , które moga wywołać sepsę.
Agatka wyszła dzisiaj ze szpitala.