A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Moniko co musialaś przeżywać, żeby odebrac sobie życie... Straszna tragedia, bezsilność.... Głębokie wyrazy wspólczucia dla rodziny Moniki. SPOCZYWAJ W POKOJU [*]
Trzeba byc strasznie silnym zeby miec odwage targnac sie na swoje zycie, a zarazem byc bardzo slabym zeby nie umiec rozwiazac swoich problemow MONIKO SPOCZYWAJ W SPOKOJU
co do 2 lo to sie zgadzam;/ wczoraj na lekcji uslyszalam tekst ze musimy sie uczyc bo nie zdamy matury ze w zeszlm roku jedna osoba nei zdala i szkola spadla na 3 miejsce ehhh tragedia;/ godzin wychowawczych tez nei mamy...ale Monia sobie w szkole radzila!!!
nie wiem czemu ona to zrobiła ;/ znałem ją 12 lat i to bardzo dobrze . chodziłem z nią do przedszkola do kalsy w podstawówce 6 lat mieskzałem 10 metrów od jej mieszkania. nigdy nie przypuszczałem że moźe to zrobić. coś naprawde ją musiało zdołować i to strasznie że nikomu tego nie chciała powiedzieć. monisiu r.i.p. [*]
Zapewne nigdy się nie dowiemy, co było przyczyną tak rozpaczliwego posunięcia. Można snuć przypuszczenia - lecz cóż z tego, człowiek nie żyje - podziękował nam za współistnienie nie akceptując sytuacji, w której się znalazł (znalazła). Wygląda na to, że nawet społeczność kościelna nie jest w stanie zapewnić opieki nad duszą i ciałem swego wyznawcy. In memoriam.
śmierć to najprostsze wyjście, teoretycznie. skoro nie możemy sobie poradzić z problemem, nie mamy wsparcia w żadnej ze stron, w co wątpie, bo na pewno dziadkowie, rodzina, przyjaciele pomogli by Monice tak jak i Ani i trzeba przyznać, bo to nie żadna tajemnica, na ten krok, krok w strone śmierci decydują się tylko ludzie słabi psychicznie i nie można tu obwiniać szkoły bo nikt w szkole nie porusza takich tematów, są one unikane i może teraz po tych dwóch tragediach ktoś spojrzy na to od drugiej strony, chociaż pewnie będzie tak,że i tak temat ucichnie po miesiącu, każdy zapomni.
"Miłość ma swój początek, ale nie ma końca, więc chociaż jesteś wśród gwiazd, wolna od wszelkich trwóg, tutaj na zawsze pozostał twój slad a z nim tęsknota, rozpacz i ból.." [*]
Skąd możemy wiedzieć dlaczego to zrobiła?!? Nie powinniśmy teraz posądzać o to innych, ale zastanowić się co możemy zrobić, aby takich sytuacji było coraz mniej!!!!
Takie obwinianie innych nic nam nie da! Po prostu pomyślmy czy sami nie dajemy naszym zachowaniem powodów do myśli samobójczych innym ludziom! Jeśli nie, to dobrze! A jeśli tak, to zmieńmy to jak najsyzbciej!!!!
Pokój Jej duszy. [*] [*]
['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] .....:( W pośrodku oceanu, w mroku dookolnym,zdana na pastwę losu i kaprys przypadku,tryby dni swoich w trudzie obracała mozolnym,jak galernik stracan na samo dno statku.Nie ma norm na zycie, a na śmierć lekarstwa. Spoczywaj w pokoju..:(
Przestancie winic szkole i narzekac na jej poziom, od zawsze wiadomo ze w 2lo, trzeba sie duzo uczyc, jak sie to komus nie podoba to niech pojdzie do zawodowki-tam nic nie bedzie musial robic! Jak ktos chce sie dostac w przyszlosci na dobra uczelnie musi ciezko pracowac, a w momencie kiedy pojdzie na studia wspomina liceum, ze tam to byly luzy! Jestem absolwentka 2 lo i znalam osobiscie ;cytuje: "chlopaka ktory sie 2 lata temu zabil" i bardzo Was prosze nie mieszajcie tych 2ch spraw, bo nic nie wiecie o powodach jego smierci, nie rozgrzebujcie tego od poczatku, nie zerujcie na tamtej tragedii... :( nie znalam Ani, ale jest mi bardzo przykro z powodu tego co sie stalo (')
Drogie dzieci - nie ma takiego problemu , którego nie da się rozwiązać, Zawsze można coś zmienić, przerwać jakiś niedobry ciąg zdarzeń,spraw, zawsze jest ktoś kto może wam w tym pomóc. Ufajcie swoim rodzicom, wychowawcom, ciociom ,dziadkom,
jesteśmy wg Was "wapniakami", ale my jesteśmy po to żeby Wam pomagać w KAżDEJ sytuacji i sprawie.Jeśli jakiś wstyd w trudnej sprawie powstrzymuje Was przed zwierzeniem się przed najbliższymi, są jeszcze różne instytycje , prawnicy lekarze,policja ,którzy wysłuchają, podpowiedzą jeszcze gdzie można szukać porady, pomocy albo od razu pomogą. A żaden problem, żaden wstyd nie jest wart tego, żeby pozbawiać się życia , bo jeszcze wiele pięknych dni jest przed wami. Jak tylko w trudnym dla Was momencie przyjdzie myśl, żeby skończyć ze sobą, bo już będzie po problemie, od razu nie czekając na drugą taką myśl biegnij ze swoim problemem do drugiej osoby wg Twojego wyboru, a nawet do lekarza pierwszwego kontaktu, który zapisze Ci odpowiedni lek przeciwdepresyjny.Wyciszysz się i rozmawiaj o swoim problemie z nami wapniakami, My żyjemy na tyle długo, żeby wiedzieć gdzie szukać pomocy i rady jeśli sami jej nie udzielimy. Pozdrawiam wszystkich.