UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Zapewne nigdy się nie dowiemy, co było przyczyną tak rozpaczliwego posunięcia. Można snuć przypuszczenia - lecz cóż z tego, człowiek nie żyje - podziękował nam za współistnienie nie akceptując sytuacji, w której się znalazł (znalazła). Wygląda na to, że nawet społeczność kościelna nie jest w stanie zapewnić opieki nad duszą i ciałem swego wyznawcy. In memoriam.

AborygenMiejscowy