Jerzy Ł. przed sądem

18
19.09.2006
W Elblągu rozpoczął się w poniedziałek (18 września) proces Jerzego Ł., jednego z negatywnych bohaterów afery łapówkarskiej w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.
Jerzy Ł., egzaminator i były wicedyrektor Ośrodka, był początkowo na liście siedmiu osób objętych wspólnym aktem oskarżenia, jednak ze względu na stan zdrowia sąd wyłączył jego sprawę do osobnego rozpatrzenia. Jerzy Ł. odpowiada za przyjęcie korzyści majątkowych w zamian za pozytywne zdanie egzaminów na prawo jazdy. Zdaniem prokuratury, w okresie od stycznia 2001 do września 2002 r. mężczyzna przyjął łapówki w wysokości około 28 tysięcy złotych. Za zaliczenie egzaminu miał otrzymywać od 400 do 1200 zł. Jerzy Ł. ma także zarzut poświadczenia nieprawdy w protokołach dotyczących zarówno teoretycznej, jak i praktycznej części egzaminów. Były wicedyrektor WORD przez 37 lat był policjantem drogówki. Teraz nie przyznaje się do winy. Przypomnijmy, w aferę łapówkarską wokół elbląskiego Ośrodka Ruchu Drogowego zamieszanych jest około 23 osób. Są to egzaminatorzy, instruktorzy i właściciele szkół jazdy m.in. z Elbląga, Malborka, Sztumu i Prabut. W zamian za łapówki mieli oni załatwiać kursantom zaliczenie egzaminu na prawo jazdy. Uprawnienia mogło zdobyć w ten sposób nawet dwa tysiące osób z całego kraju.
SZ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
najwyższy czas zrobić z tym porządek, tylko dlaczego to musiało tak długo trwać ?
(2006.09.19)

info

0  
  0
to ten koles co ma nazwisko jak samochod za wschodu? i on na posla startowal czy na senatora.sk...
(2006.09.19)

info

0  
  0
To nie ten. Ten ma na nazwisko jak jeden z martwych języków...
(2006.09.19)

info

0  
  0
Możecie mu wszyscy skoczyć, facet jest tak ustawiony finansowo, że do końca życia niczego mu nie zabraknie, jego potomkom też, a i tak go nie zamkną , może ewentualnie dostanie zawiasy.
kierowca (2006.09.19)

info

0  
  0
jak sie klnie to sie mowi "ła cin a"
(2006.09.19)

info

0  
  0
Kiedy będzie wreszcie wpis: JERZY Ł. skazany ! A później - odsiaduje wyrok na ul. Kurkowej w Gdańsku ! Przecież ten człowiek całe swoje życie spędził na "kasowaniu" frajerów drogowych. Przecież wszyscy - łącznie z jego przełożonymi wiedzieli, że "Jurek bierze". Ten człowiek miał na tym tle tzw. "hopla". Ponadto uwielbiał z każdym "z górnej półki w E." być na "ty". Dzisiaj oni wszyscy mają go "w głębokim poszanowaniu", a on ma cykora, że jak go skażą, to z miejsca odsiadki wróci - ale "nogami do przodu". Przy okazji - "haleksiacy zapytują jak się sprawuje Land-Rover, prezent od szefa firmy", nie pytają już za co, bo to wynika z wyżej opisanego kontekstu. Rzeczywiście - ten człowiek "obłowił się co nie co", ale każdy normalny i uczciwy człowiek patrzy na to z politowaniem i wręcz obrzydzeniem. Lepiej mieć na śniadanie czarną kawę i zwykłe bułeczki, niż żyć w takiej infamii.
wordowy M. (2006.09.20)

info

0  
  0
Dzieci! Spakujcie kredki do tornistra i grzecznie idźcie do szkoły! Pani już na Was czeka! A co on sam wyjmował kursantom pieniądze z kieszeni? Czy sami mu dawali?Nie ma dawcy, nie ma biorcy! Ja też zdawałem kilka egzaminów i nigdy nikomu nie dałem w łapę! Po prostu się uczyłem! Kilku kierowców spod mojej ręki też wyszło! Umieli to zdali! Mój syn tez zdawał u pana ł! Zdał za pierwszym razem! Po prostu UMIAŁ!!!!! A jak jest matoł to nie zda! A potem obraz tego na drogach!
Dawny instruktor! (2006.09.20)

info

0  
  0
synkowi instruktora to mógł załatwić po znajomości :)
adamba (2006.09.20)

info

0  
  0
Panie dawny instruktorze, korupcja ma dwie nogi - dającego i biorącego. Korupcja nie zaistnieje w trzech przypadkach: 1) gdy dający nie da, a biorący nie weźmie, 2) gdy biorący chce wziąć, ale nie dostanie, 3) gdy dający chce dać, ale biorący nie weźmie. To proste. Moralny musi być przynajmniej jeden z nich. A w tym przypadku okazało się, że żaden z nich nie jest. Poza tym korupcja jest przestępstwem od początku świata i każdy średnio inteligentny człowiek o tym wie. A kto nie wie - jego strata.
Panzerzug (2006.09.20)

info

0  
  0
dawny instruktor gadasz glupoty bo om mial opinie na miescie ze jak mu sie nie da to sie nie zda i to go bawilo i sam to nakrecal bo wiedzail wtedy ze wiecej zarobi a to ze sie oblaewil to mu wspolczuje to teraz jest posr,,,, jak nie wiem co i boi sie ze jak pojdzie siedziec jako byla pala to z nim pojada jak z g,,, tam
waclawek maly i taki se (2006.09.20)

info

0  
  0