A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Replika , czyli odzwierciedlenie oryginału . Rozumiem że w XII wieku były silniki spalinowe ,- ale skąd oni brali do nich paliwo ?
Staszna chała.... Bo plywanie bez rpoblemow to nic... trzeba podejmowac wyzwanie .. to cos dla prawdziwch Wojów. Mowie wstyd i hanba... welet=srelet.. Ni ma co sie dziwic ze przegrywaja regaty na Wolinie.
Weleci (lub Wieleci) to obok Obodrytów i Redarów największy związek plemion zachodniosłowiańskich .
Mieszkali do czasów kompletnej germanizacji za Odrą w dzisiejszej Meklemburgii.Długo opierali się
chrystianizacji..To z nimi za czasów Mieszka I margrabia Wichman najeżdżał kraj Polan.Prawdziwi wikingowie
na naszych ziemiach mieli swoją siedzibę na dzisiejszym Wolinie.Było to bractwo żołnierskie Jomme
a siedziba nazywała się Jomsborg.Większość mieszkańców była pochodzenia skandynawskiego,trafiali się
jednak i Słowianie.Nie słyszałem żeby Weleci czy inni Słowianie lub Batowie łwędrowali szlakami Waregów
nad Morze Czarne.Są za to teorie wywodzące twórców Państwa Ruskiego od Swijów (Waregów)
Niejaki Obserwator swoim wpisem uraził pana Wolskiego i stwierdzeniem "Chwała flocie Jarmeryka" skierował podejrzenie na ludzi wspołpracujacych z panem Jarmerykiem. Każdy robi to co lubi i na różne sposoby a publiczne nasmiewanie sie z czyjejs pasji jest poprostu chamstwem. Obserwatorze zastanów się zannim coś napiszesz!
Tyrvald z Wilczej Straży dziękuje Ci za mądry wpis. Łodzie i pasje Jarmeryka i pana Wolskiego są piękne. Styl pływania się różni, ale jest to kwestia wyboru. Mnie również bliższe jest pływanie na wiosłach i żaglu, co nie znaczy, że mam dyskredytować rejs załogi „Weleta” . Na zdjęciach z ich pływania na „Drużnie” widziałem wiosła i żagiel na pełnym wietrze. Na zalewie też pięknie żeglowali . A wstydzić to powinniśmy się my, Elblążanie, że na historyczne łodzie nie czeka port w replice osady Truso. Ale to inna bajka. SŁAWA załodze „Weleta”, SŁAWA flocie Jarmeryka , SŁAWA „Wilczej Straży” i SŁAWA wszystkim, dla których historia jest ważną częścią ich życia. PS. Do Obserwatora: rejs na wiosłach i żaglu w górę Wisły trwałby najmniej 2 miesiące dłużej. Nurt rzeki to potęga - wiedzą to ci , którzy pływali na wiosłach. Pozdrawiam Woj z Truso
Piotrusiu mała poprawka, prawdziwi Wikingowie mieszkali też w Truso (emporium wikingów na pograniczu ziemi Prusów i Słowian), które znajdowało się 4km na południe od obecnego Elbląga i na owe czasy było wielkim miastem. Tylko Wolin i Elbląg w Polsce ma historyczne korzenie by budować repliki osad Wikingów. Wolinianie systematycznie to realizują, a my ..... Szkoda gadać
Piotrusiu mała poprawka, prawdziwi Wikingowie mieszkali też w Truso (emporium wikingów na pograniczu ziemi Prusów i Słowian), które znajdowało się 4km na południe od obecnego Elbląga i na owe czasy było wielkim miastem. Tylko Wolin i Elbląg w Polsce ma historyczne korzenie by budować repliki osad Wikingów. Wolinianie systematycznie to realizują, a my ..... Szkoda gadać.
EEE tam mi sie nie podoba .Welet to nic specjalnego ,ale rzecywiscie robią co chcą i lubią. Jednak chyba zgodzicie sie zemną Wojtku i Wojtku :) , że to co robi Jarmeryk to cos o wiele lepszego. Sława WIlkom!
Każdy ma swój pomysł na pływanie. Weleci wodują swoją łódź na początku sezonu i pływają od imprezy do imprezy... Jarmeryk raz w roku woduje swoje łodzie na Wolin (tam dobrze płacą) i robi setki kilometrów na kołach (bo z każdej wyprawy wyokrętowuje mu się większość załogi)
A ja się nie zgodzę, że "to co robi Jarmeryk, to cos o wiele lepszego". Jarmeryk wykorzystuje ludzi, którzy budują (i finansują) Mu łodzie, na których On później zarabia kasę. Ludzie Ci szybko przestają z nim pływać. Co roku jest problem ze skompletowaniem załogi, bo Ci co pływali z Jarmerykiem w większości nie chcą tego robić. Wystarczy policzyć, kto z załóg z lat poprzednich pływa do dzisiaj z Jarmerykiem. Ilu ludzi wypływa z Nim z Morąga (rodzinnego miasta Jarmeryka). Między innymi wynika to z egoizmu i zupełnego braku szacunku do ludzi. Jarmeryk potrafi nawet na łamach gazety nazwać pijakami tych, którzy budowali dla Niego łodzie i pływali z nim wiele lat (Kim i Rajan - kto zna, ten wie o kogo chodzi).
Wyprawy Jarmeryka - mimo że bez silnika - nie mają wiele wspólnego z prawdziwym wikingowaniem. Nie ma w nich idei - honoru, godności, sprawiedliwości. Jest tylko zaspokajanie chorej ambicji i dużo naciąganej legendy.
W tym co piszę, nie ma złośliwej satysfakcji. Jest straszny żal, że można marnować wspaniałą przygodę :(
Sława wszystkim Wikingom z Truso, Sława Weletowi i Wolskiemu! Sława Jarmerykowi i Jego Ludziom!