Na ostrzu lancetu

24
04.01.2006
Na ostrzu lancetu
Dr Mariusz Ślusarczyk (fot. Damian Matwiejczyk).
- Liczę, że wkrótce ponownie otworzymy oddział chirurgiczny - deklaruje dr Mariusz Ślusarczyk, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa Szpitala Miejskiego.
Oddział został zamknięty 1 stycznia, zaś 8 stycznia lekarzom mija miesięczny okres wypowiedzenia. Zrywając kontrakty z chirurgami jeszcze na początku grudnia, dyrekcja szpitala tłumaczyła, że decyzję wymusiły względy finansowe. Sprawa wywołała wiele emocji i w miniony czwartek rada społeczna szpitala nie wyraziła zgody na likwidację oddziału, zaś wczoraj lekarzom wręczono prośby o zgodę na cofnięcie wypowiedzeń. - Większość z nich już się na to zgodziła - zapewnia dyrektor Ślusarczyk. - Jutro lub pojutrze Narodowy Fundusz Zdrowia ma nam wydać pozwolenie na wznowienie pracy oddziału. Sądzę, że w ciągu dwóch tygodni otrzymamy kontrakt i chirurgia zacznie normalnie pracować. Wiadomo jednak, że umowa z NFZ będzie okrojona o około 1/3. - Myślę, że pracownicy będą starali się, aby wydatki i dochody zbilansowały się - dodaje Mariusz Ślusarczyk. Mimo formalnego zamknięcia oddziału lekarze przez cały czas pełnią dyżury w szpitalu.
SZ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Podoba mi się to ! Lekarze za darmo leczą . Aż się w głowie nie mieści. Kto to słyszał w państwowej placówce słuzby zdrowia ? Pacjent w czasie prywatnej wizyty u lekarza słyszy : przyjdzie Pan/Pani do mnie na oddział na kilka dni i wykonamy niezbędne badania. Należy się .....
Pacjent (2006.01.04)

info

0  
  0
dobry oddział i dobrzy chirurdzy mieli stracić pracę dla widzimisię pani dyrektor, słyszałem, że jednak A . Zieliński, ten co uratował tego postrzelonego - odchodzi, czy to nie głupota władzy ?
(2006.01.05)

info

0  
  0
To Pani Dyrektor gdyby miała trochę godności powinna odejść z tego szpitala ,a nie działać na jego szkodę.niszcząc wszystko po drodze bo ważniejsze sa jej ambicje i kasa niż dobro szpitala i pacjentów.Takiego lekarza jak dr.Zieliński przyjmie każdy spital ,a Elbląg tylko straci dzięki zawiści i głupociePani Dyrektor to nie była walka o kontrakt tylko walka z doktorem Zielińskim ,który przeciwstawiał sie głupocie Pani Dyrektor.Wielu elblążan ktOrzy leczyli się w Szpitalu Miejskim zawdzięcz mu życie może był trudny jako czlowiek ,ale jego fachowości może pozazdrościć mu wielu renomowanych specjalistów.Od ukończenie studiów pracował wtym szpitalu było to jego pierwsze miejsce pracy, a teraz za swoją pracę podziękowano mu wyrzucając go z pracy.Za takie decyzje Władze Miasta powinny odwołać takiego Dyrektora którego decyzje są szkodliwe i niebezpieczne.Panie Doktorze głowa do góry to nie Pan jest przegrany ,a przegraliśmy my pacjenci ,których Pan leczył .Pani Dyrektor upatrzy sobie nową ofiarę którą będzie sukcesywnie dręczyć, tylko kto za to wszystko poniesie konsekwencje.
wdzięcznypacjent (2006.01.05)

info

0  
  0
Nazywam się Andrzej Zieliński,po 18 latach pracy otrzymałem za nią nagrodę w postaci wyrzucenia mnie z dnia na dzień z pracy przez Panią Dyrektor mgr.W.Jastrząb.Uważam ,że Pani magister jest bardzo skuteczną osobą i rzeczywiście zasługuje na pełne zaufanie ze strony jej mocodawców i jest gwarantem uratowania szpitala przed "zapaścią finansową".Osobiście nie widzę możliwości żadnej współpracy z obecną Dyrekcją Szpitala i nie chcę odpowiadać za efekt ekonomiczny jaki wygeneruje, reaktywowany dzięki min.moim staraniom, oddział.Reaktywowano go zresztą tylko dlatego ,że Dyrektor Jastrząb złamała prawo likwidując oddział z dn.01.01.2005 bez zgody Rady Społecznej Szpitala i organu założycielskiego tj.Prezydenta Miasta !?.Radzie Społecznej,Prezydentowi Miasta,Dyrektorowi NFZ przedstawiłem pisemną propozycję jak zorganizować Oddział za tak małe pieniądze by nie był deficytowy i by pozwalał zoperować ponad 600 chorych,ale z mojej propozycji nie skorzystano.Zgadzam się ,że nie ma ludzi niezastąpionych,ale wrosłem w To miasto i szkoda ,że muszę z niego wyjechać.Jestem lekarzem i obiecuję,że zawsze pomogę tym ,którzy o taką pomoc mnie poproszą lub będą jej potrzebowali,nawet jeżeli to będą Ci,którym nie zawdzięczam niczego.
A.Zieliński (2006.01.05)

info

0  
  0
PS.Lekarze nie dyżurują tylko pilnują zamkniętego na głucho oddziału.Siedzą w gabinecie bo Pani Dyrektor uważa ,że wypowiedzenia są do 08.01.2006 chociaż umowy dotyczą pracy w Oddziale Chirurgii ,która została decyzją Pani Dyrektor zlikwidowana z dniem 01.01.2006 ?!.Jak wynika z wypowiedzi zastępcy mgr.W.Jastrząb być może oddział uzyska pozwolenie Dyrektora NFZ na leczenie chorych,ale jest już 05.01.2006?
A.Zieliński (2006.01.05)

info

0  
  0
Jeżeli to powyżej rzeczywiście napisał A.Zieliński to jego zapewnienia, że pomoże potrzebującym są dla mnie dość przewrotne. W listopadzie moja 6 letnia córka trafiła z podejrzeniem zapalenia wyrostka do szpitala. Z wysoką temperaturą, wymiotami, totalnym osłabieniem (prawie mdlała) miała wyzanczone badanie USG na konkretną godzinę. Gdy zjawiła się pod drzwiami w wyznaczonym czasie to czekała ponad pół godziny na korytarzu aż pan Zieliński skończy wesołą rozmowę z kolegą i demonstrowanie mu nowej zabawki USG. Dopiero pielęgniarka (która wcześniej kilka razy zwracała mu uwagę, że czeka chore dziecko na badanie) dość odważnie wymogła udostępnienie aparatury lekarce, która miała badać córkę. Pan Zieliński stwierdził,że wystarczy zrobić badanie na starym USG mimo, że przed chwilą zabawiał się nowym (całe szczęście lekarka - już wtedy po dyżurze - była asertywna) poczym rzucił "żart", że jak dziecko jest tak chore to powinno jechać do szpitala. Zastanawialiśmy się z żoną czy nie złożyć skargi na tego lekarza, ale rozeszło się po kościach. Wielkie dzięki lekarce oraz pielęgniarkom. Jak pan chce to mogę się z panem osobiście skontaktować -żeby nie było, że rzucam anonimowe oszczerstwa.
+- (2006.01.06)

info

0  
  0
Tak to ja,ten nowy aparat USG,którym się zabawiałem z tym Panem to był aparat przywieziony w tym właśnie dniu w sposób niezapowiedziany w celu demonstracji.Zarówno ja jak i Pani doktor,która badała Państwa dziecko widzieliśmy ten aparat po raz pierwszy i w czasie tych kilku minut,o które przesuneło się badanie Państwa dziecka(nad czym ubolewam,ale nie miałem na to żadnego wpływu)ten Pan ,który spieszył się w drogę powrotną do Warszawy,musiał nas nauczyć podstaw obsługi.Podejrzewam,że Pani doktor zbadała Państwa dziecko starym aparatem,co jej sugerowałem,bo w ciągu tych kilku minut,które Państwo czekali nie mogła nauczyć się obsługi tak skomplikowanego aparatu. Odnośnie aparatu USG to ten stary praktycznie do niczego się nie nadaje,po 13 latach uległ ,on i jego głowice ,zużyciu,a prawdziwy ultrasonografista( bo ja mam tylko kurs ultrasonografii doplerowskiej-po co to chirurgowi?)definitywnie odmówił badań na tym aparacie.Od roku Dyrektorka szpitala kupuje nowy,pomaga w tym Pan Prezydent ale jak dotychczas to mogliśmy się pobawić(Pani doktor radiolog i ja)aparatami demonstracyjnymi kilku firm dawanymi na kilka dni.Jeżeli państwa uraziłem to b.przepraszam.
A.Zieliński (2006.01.06)

info

0  
  0
A tak całkiem poważnie to 6-cio letnie dziecko,z temperaturą,wymiotami i zapaleniem czy też chociażby z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego powinno być bezwzględnie hospitalizowane a nie wysyłane od lekarza do lekarza i od badania do badania.Oczywiście badania te należy wykonać ale już przyjętemu do oddziału pacjentowi. Może internet będzie bardziej komunikatywny niż bezpośrednie kontakty? Jeżeli tak to chętnie pomogę w sytuacjach ,które mogą budzić wątpliwości internautów a dotyczą służby zdrowia,a elbląskiej w szczególności.
A.Zieliński (2006.01.06)

info

0  
  0
Dalej nic nie wiadomo czy będzie Oddział Chirugrii Ogólnej na Żeromskiego 22 ponieważ od kilku dni Pani Dyrektor robi lekarzom wodę z mózgu chcąc im udowodnić,że to ona ma rację przedstawia sterty wyliczeń niekiedy nieprawdziwych z kosmicznymi wyliczeniami ,że nieraz trzeba być Ministrem Finansów ,a nie lekarzem żeby to zrozumieć.Mota kręci i mataczy aby tylko nikt nie zrozumiał o co jej chodzi.Oddział dalej zamknięty ,a chorzy pacenci czekają na zabiegi zaplanowane już na poniedziałek kiedy to wszystko się skończy ,kto poniesie odpowiedzialność za takie działania,czy decyzje Rady Społecznej i Pana Prezydenta nic nie znaczą kto wreszcie otworzy oczy i zobaczy ,że ta pani poprostu nie nadaje się na stanowisko Dyrektora Działania takie szkodzą wizerunkowi szpitala i obrażają ludzi tam pracujących.Panie Prezydencie niech Pan wreszcie otworzy oczy i odwoła tą Panią z funkcji Dyrektora dokąd jeszcze wszystko niestracone.Pani Dyrektor szpital traktuje jak swój prywatny folwark z nikim się nie liczy ,obraża ludzi tam pracujących.Jedyną jej zasługą jest to że skutecznie skłóciła wszystkich pracowników ze sobą.Panie Prezydencie niech Pan wreszcie okaże si ę gospodarzem tego Szptala.
Tytus (2006.01.07)

info

0  
  0
Deklaracja ponownego otwarcia oddziału to blef,by doktory wycofały wypowiedzenia.
Tytus (2006.01.08)

info

0  
  0