UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nazywam się Andrzej Zieliński,po 18 latach pracy otrzymałem za nią nagrodę w postaci wyrzucenia mnie z dnia na dzień z pracy przez Panią Dyrektor mgr.W.Jastrząb.Uważam ,że Pani magister jest bardzo skuteczną osobą i rzeczywiście zasługuje na pełne zaufanie ze strony jej mocodawców i jest gwarantem uratowania szpitala przed "zapaścią finansową".Osobiście nie widzę możliwości żadnej współpracy z obecną Dyrekcją Szpitala i nie chcę odpowiadać za efekt ekonomiczny jaki wygeneruje, reaktywowany dzięki min.moim staraniom, oddział.Reaktywowano go zresztą tylko dlatego ,że Dyrektor Jastrząb złamała prawo likwidując oddział z dn.01.01.2005 bez zgody Rady Społecznej Szpitala i organu założycielskiego tj.Prezydenta Miasta !?.Radzie Społecznej,Prezydentowi Miasta,Dyrektorowi NFZ przedstawiłem pisemną propozycję jak zorganizować Oddział za tak małe pieniądze by nie był deficytowy i by pozwalał zoperować ponad 600 chorych,ale z mojej propozycji nie skorzystano.Zgadzam się ,że nie ma ludzi niezastąpionych,ale wrosłem w To miasto i szkoda ,że muszę z niego wyjechać.Jestem lekarzem i obiecuję,że zawsze pomogę tym ,którzy o taką pomoc mnie poproszą lub będą jej potrzebowali,nawet jeżeli to będą Ci,którym nie zawdzięczam niczego.
A.Zieliński