A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Temat pijaństwa w ówczesnych zakładach pracy jest owszem bardzo ciekawy. Dziś codziennie wypijanych jest kilka milionów tzw "małpek" więc sytuacja tak znowu nie uległa radykalnej poprawie
To było kiedyś miasto przemysłowe, dziś tego przemysłu zostały resztki. Elblągowi jest dramatycznie potrzebny jakiś impuls rozwojowy na miarę Zamechu. Może to być port, ale ta inwestycja się strasznie ślimaczy od lat. Bez tego za 20 lat liczba mieszkańców spadnie poniżej 100 tys i to będzie nieodwracalne i położy się cieniem na wszystkie przejawy życia w Elblągu. Ktoś musi powstrzymać to kurczenie się miasta
Ten Zamech to był wielki moloch, ale efektywność pracy w nim bardzo często stała na niskim poziomie. Stanowiska pracy były nierzadko źle zorganizowane i najzwyklej brudne. Bajzel był coraz większy i pod koniec lat 80-tych trudno go było nie dostrzec. Kierownicy przymykali na to oko, bo musieli jakoś z ludźmi żyć a wokół był rozkładający się kraj i gospodarka. Ale po wejściu ABB to ci sami kierownicy zaczęli tego porządku histerycznie przestrzegać i gonić ludzi. Sam Olechnowicz w Zamechu ten bałagan tolerował, ale już ABB Zamech to uczynił z tego "religię"
Czy, a jeśli tak to kiedy autor rozważa wydanie drukiem wszystkich swoich artykułów o Zamechu?
I te wątki jeszcze cię podniecają?, - a nie martwi cię to, że zlikwidowano serce rozwijającego się miasta, to był motor napedowy rozwoju technicznego, życia kulturalnego, edukacji, rozrywki, zdrowia, słowem miasta które rosło I miało swoje ambicje. Dzisiaj nie mówi sie o tym, dzisiaj nikt nie pyta o tych geniuszy, którzy przecież żyją w śród nas - komu tak naprawdę zrobili dobrze- ludziom którzy wywindowali ich na te pozycje, czy jedynie sobie, by żyło się lepiej?
W roku 1982 zrezygnowałem z bycia zawodowym żołnierzem z pensją 4,5 tys zł. na odlewni W-23 w pierwszym miesiącu po przyuczeniu za pracę w akordzie zarobiłem 25 tys....
@Avocado - Co do alkoholizmu obecnie to jeszcze za Alstomu w odlewni wyeliminowano go do zera więc to nie był już żaden problem. Wprowadzono straż zakładową czyli ochronę z alkomatem i każdego nawet najmniej podejrzanego wyłapywano od razu czując choć odrobinę alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie to nie jest dziś obecnie choroba ogólnospołeczna jeżeli chodzi o zaklady pracy. Pozdrawiam bardzo serdecznie bo sam pracowałem na odlewni.
Teraz do NeoZamechu potrzebują 200 ludzi i trudno znaleźć, bo po prostu nikomu za bardzo nie chce się pracować. Ale tu problemem jest pokolenie youtubie i tiktokowe, które nie chce siedzieć w pracy, ale żyć jak influencerzy z nagrywania filmików i pokazywania jak jestem zaje.... y.Problem w w tym że nie. każdy jest taki fajny i rodzi się frustracja.
W PRLu codzienność kręciła się wokół zdobywania podstawowych produktów, dziś natomiast dominuje swoboda wyboru, dostępność i technologia. Tamte czasy były pełne kolejek, kartek i kontroli państwa, podczas gdy współczesność opiera się na wolności, różnorodności i szybkim tempie życia.
Ciekawy i ważny temat i wiele wątków. Zamech dawał ludziom szansę pracy, nauki, awansu. Większość załogi nie miała 30 lat. Można było zaczynać od zera i piąć się w hierarchii. Ambitni uczyli się, studiowali, wyjeżdżali na kontrakty. Ale byli i tacy, którzy kombinowali, fuszyli, bumelowali i podkradali. A alkohol i dziś jest problemem, ale o innym podłożu społecznym. Wtedy zbliżał, przełamywal bariery, dawał namiastkę wolności. Pili prawie wszyscy, ale mocniej i rzadziej. Pijanych widać było na ulicy. Teraz piją w samotności, codziennie się znieczulając. Zamech był największy, miał największy socjal i najwięcej dawał mastu. ABB Zamech, a później ALSTOM Power dopóki tu było szefostwo firmy wspierały miasto w sporcie, kulturze i medycynie. To się skończyło. Ale Zamech nie był liderem socjalu, tym były zakłady ZWP za czasów dyr. Dzwonnika. Szkoda, że jest tak mało informacji o tym, bo była to realizacja wizji przedwojennych socjalistow i marzeń Żeromskiego. ZWP dawały pracę, karmiły, opiekowały się dziećmi, zorganizowały czas wolny. Działały tu m. in. dwie orkiestry, chór, zespół pieśni i tańca. Młodzi ludzie mieli zajęcie od rana do nocy. Coś niezwykłego, może jeszxze ktoś ma zdjęcia i dokumenty?