A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
No cóż! Każdy chce mieć swojego "Piekarczyka"!!! A tak przy okazji uaktywnili się Ci, którzy wycierają sobie gęby "tymi naszymi podatkami". Są to zapewne ludzie, którzy starają się płacić w Urzędzie Skarbowym jak najmniej albo wcale! Poza tym tam są także moje podatki, a także podatki Tolkmiczan! Więc Kolego w swojej kieszeni i nie zaglądaj do kieszeni innych!!!
Podsumujmy: pomnik jakiegoś bliżej nieznanego starosty (nawet nie wiadomo, kto to) lansowany jako atrakcja turystyczna, bez żadnych konsultacji społecznych, bo pozyskano kasę - prawdziwy "miś na skalę naszych możliwości". Kasę po to, żeby zapłacić rzeźbiarzowi, który nawet nie wie, co znajdowało się w tym miejscu i twierdzi, że ratusz. Dla pieniaczy, którzy już usiłowali wyliczyć pulę ogólną i o ile państwo zbiedniało: nie każdy dostał tyle samo, bo suma dotacji wyniosła 4 mln, natomiast osobiście uważam, że były tam lepsze pomysły niż ten tolkmicki (wszystko to można sobie sprawdzić na stronie Centrum Polskiej Rzeźby w Orońsku; dotację otrzymała też Galeria EL na renowację 4 form przestrzennych i warto byłoby, żeby Portel o tym napisał). Wracając do meritum - przypadek tolkmicki jest, moim zdaniem, typowym skokiem na kasę uzasadnianym jakąś atrakcją turystyczną, którą rzekomo miałaby się stać. Tymczasem ktoś dobrze już napisał, po co się jeździ do Tolkmicka i nie jest to oglądanie pomników zapomnianych starostów (ale łon nasz, polski!). Jest to w moim odczuciu, zagranie władz na efekt. Bardziej interesują mnie te pozostałości zamku i pałacu i szczerze mówiac, gdyby pozyskać pieniądze na solidne badania archeologiczne, można by zyskać PRAWDZIWĄ atrakcję w formie odsłoniętych i zabezpieczonych reliktów z wielowiekową historią, a nie taką szytą pod projekt.
Dodam jeszcze, że gdyby Tolkmicko miało jakiegoś naprawdę zasłużonego i znanego mieszkańca, to zapewne ludzie by się nie dziwili. Ale tego pana to nawet nie znamy, więc co to za atrakcja?
To żadna atrakcja, za to duży wydatek.
Lenin docenił robotnika i jak to się skończyło?
Dbają o naszą przestrzeń do życia. Jestem za takimi inicjatywa mi.
Ahhhha, a czy przypadkiem Tolkmicko nie szukało pomocy w usuwaniu skutków powodzi, nie brakowało im na to kasy?
Rzeżb nie ma, bo to byłyby pomniki Niemców. Za to mamy piękną gwiazdę i sierp z młotem. Ciekawe, kiedy w końcu znikną?
W 1694 roku w Tolkmicku wybuchł pożar, w wyniku którego spłonęła większość budynków, w tym Ratusz. Odbudowa była trudnym zadaniem, a jeszcze w 1710 roku miasto nawiedziła epidemia dżumy, która spowodowała śmierć ponad połowę ówczesnych mieszkańców. W czasie Wielkiej Wojny Północnej (1709- 1721) miasto na przemian łupiły wojska szwedzkie, pruskie i rosyjskie. Także Tolkmicko z chwilą zaboru w 1772 roku było miastem biednym i niezbyt atrakcyjnym gospodarczo. Stąd ta zmiana przynależności państwowej nie spowodowała wśród Tolkmiczan większego zaniepokojenia. Potraktowali to jako kolejną plagę, która spadła na ich miasto.
Czy ten jegomość - starosta naprawdę nosił się po staropolsku w kontusz, szarawary etc W tym zakątku Rzeczpospolitej panowała inna zgoła moda. Panie artysto - proszę o przemyślenie tego kontekstu. Ten pomnik pasuje bardzie w okolice Kielc