A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Niezły koszt tego badziewiarstwa, nastawiali tych twarzowych krasnoludow po całej starówce jeszcze finansują Krynicy... Zenada
@Xaxo - A Krynica to inne województwo
Piekarczyk z, ,Dzikiem" to jak chleb z dopalaczem w puszce. Taki energetyk jest o nazwie, ,Dzik". Taki dziki piekarczyk na snusie.
Na picuwie dlugo się nie pojedzie, to juz nudzi i meczy oko i ucho ! Trochę wyluzowania i konkretów a nie obietnic
Krynica i Elbląg to inne województwa ale mafia ponad podziałami
Ciekawe, kiedy minie moda w prowincjonalnych miastach i miasteczkach na te "atrakcje turystyczne" wyrażane w formie metalowych małych badziewi. Ostatnio w tv pokazywali, jakie miasta mają jakie "maskotki" i ilość to po prostu litość i trwoga, jak śpiewał Kazik za swoim tatą. Zero oryginalności, zero pomysłu, najczęściej to metalowy kicz i tandeta, bo forma jest okropna i zero w niej artyzmu. Podobnie z napisami "I > serce< Pierdziszewo". Dochodzę do wniosku, że w Polsce wszyscy muszą kserować się nawzajem, liczy się tylko uczestnictwo w owczym pędzie. Jak domy, to białe z antracytowym dachem i najlepiej w polskim obozie mieszkaniowym w szczerym polu, jak wakacje, to w Egipcie, Turcji, Grecji, Chorwacji lub na Zanzibarze (wersja luksusowa: Bali). Czy nie lepiej nastawić się na coś oryginalnego, co ma tylko ta miejscowość, a inne nie? Czemu jesteśmy tacy trywialni?
Smutno mi jest że w mieście które nie byłoby tym czym jest bez elblążan nie ma ulicy Elbląskiej Dobrze że będzie chociaż piekarczyk
Pieniądze przekażcie powodzianom, a nie figurki do Krynicy Morskiej !
@"Ciekawe kiedy... " - zadajesz sporo pytań retorycznych, pewnie z intencją do jakiejś refleksji. Jakkolwiek trudno się niezgodzić, że figura Piekarczyka i te krasnale o głupkowatej twarzy figury Piekarczyka, z nieznanych względów utożsamiane z jego osobą, obok setek już chyba pomnieków: JP II, ofiar czystek etnicznych na Wołyniu i wszelkich innych ofiar, to orgia bezguścia i braku talentu, których szczytową formą jest "Loszka Ania", to ostatecznie jest to gust większości obywateli. Nasi rodacy to lubią, jak muzykę chodnikową i mocnych w gębie bokserów. Utyskiwanie na to nie ma głębszego sensu, podobnie apelowanie o oryginalność wyborów konsumenckich - to jest utopia.