A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Bardzo dziekuję za ten artykuł. To jest też kawałek mojej historii ponieważ pracowałam i w EZPT i w STYRENIE. Pana Henryka serdecznie pozdrawiam. Przy okazji dowiedziałam się czegoś nowego o tamtych czasach.
@Ewa M. - Serdecznie dziękuję za życzenia. Proszę o nawiązanie kontaktu tel.603627269.Henryk Myślinski
Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinę.
Bardzo interesujący artykuł. Dziękuję.
@Bożena L. - Dziękuję serdecznie !
Tak pamietam ten smrod fartuchow ze styrenu kiedy mama przynosila je do prania w domu. Te tworzywa sztuczne wydzielaly charakterystyczny "aromt'. Ciekawie Pan pisze o Styrenie. Ale jest druga strona. Pracownicy nie mieli zadnej, podkreslam zadnych form ochrony ciala przed trujacymi oparami chemicznych wydzielin. Efekt byl prosty - moja mama umarla w wyniku pracy w Styrenie. Tam sie nabawla raka krwi - bialaczka. Jej kolezanka z pracy tez zmarla. Glowny technolog, czyli znal Pan skutki pracy przy takim surowcu ?