A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
@xero - no i bardzo dobrze. a postaw sie w sytuacji pieszego, który nie może przejść chodnikiem bo tam zaparkowane samochody stoją. chodniki sa dla pieszych a nie dla aut.
@Belfer - Weź pomyśl zanim napiszesz.
udzie nie znacie w nogóle przepisów a mundre zawsze kierowcę stawiacie na przegranym to bląd tka też mysli policja kiedys miałem podobna sytuację skrecałem z Hetmańskiej w Nitschmana przejechałem już ścieżke rowerową miałem ją za samochodem i nagle zza budynku wyjechała dziewczyna i wpadła mi na maskęi sie przewróciła bo ni e zdąrzyła wychamować a ludzie ojej przejechał dziecko i wszyscy na mnie z hukiem dziewczynie nic kompletnie się nie stało wezwali policję choć ona nie chciała i tłumaczyła nic mi nie jest zatrzymała się na masce policja i pogotowie przyjechało policjant nie pytał mnie jak było w ogóle tylko zawołal dziewczynę i poszedł 20 metrów dalej wrócił i powiedział ze ja jestem winien i mandat 200 nie dał mi powiedziec słowa dałem mu pytanie dlaczego nie jechała ścieżką nie odpowiedział najłatwiej ukarać kierowcę tu nie było mojej winy lecz zdenerwowany przyjałem ten mandat później żałowałem wypadła na mnie zza budynku nie jadąć scieżką i to była jej wina
tak piszesz bo nigdy nie miałeś auta i nie będziesz go miał co zazdrość ci ściska
12 latek rowerem może jeżdzić pod opieką osoby dorosłej a on jechał sam
To dlatego, że tylko ty z was dwojga (zakładam że tak było), miałeś ubezpieczenie poruszając się po drodze publicznej. Poza tym, wszystkie narzucane przez eurokołchoz zmiany w prawie drogowym, mają za zadanie zohydzić, zniechęcić poruszanie się autem prywatnym. Wszystko podstosowywane pod utopijną dyrektywę o zakazaniu transportu prywatnego. Witamy u Orwella 1984.Życzę zdrowia.
Owszem ale też niekoniecznie pamietajmy że w ustawie jest zapisane pierwszeństwo ma pieszy, który znajduje się na przejściu lub wchodzi na to przejście, a nie pieszy, który zbliża się do przejścia, czyli na przykład jest metr lub dwa od przejścia dla pieszych nie bronię kierowcy tam jest dobra tylko nie idźmy w to wariatkowo ze przechodniom i rowerzystom kierowcy aut mają się kłaniać
Ta kobieta jechala razem z menem. szaleli na przejściach tymi hulajnogami. Mandat wysoki powinna dostać razem z kierowcą. Kto wjeżdża hulajnoga z pełną prędkością na zebry.
Człowieku, ile w dzisiejszych czasach znaczy samochód?grata kupisz taniej niż rower. a na marginesie, od21 lat jeżdżę na taryfie.
"Kochany" komentariat nie zawodzi. Znowu możemy poczytać o "debilnym przepisie" i "świętych krowach", szkoda tylko, że te inwektywy kierowane są wyłącznie w stosunku do pieszych i rowerzystów, a kierowcy, nawet, gdy - jak tu - nie popiszą się prawidłową jazdą, zawsze są ok. Czy naprawdę nie widzicie, że ten kraj jest krajem, w którym rządzi samochód? Mnie stać na auto, ale nie potrzebuję go i znam osoby, które dochodzą do takiego samego wniosku a co za tym idzie - pozbywają się zmartwienia, ale dla niektórych to wciąż wyznacznik "bogactwa" i pozycji społecznej, a ten, który porusza się piechotą, rowerem, komunikacją miejską, jest traktowany jak biedak i nieudacznik. Na tzw. Zachodzie ludzie już dawno przekonali się, że samochód nie jest bóstwem ani oznaką statusu, tylko tym, co ma ułatwiać życie. A jak nie ułatwia - to po co on? Gdyby i u nas mentalność się zmieniła, byłoby na pewno mniej wypadków i mniej buty kierowców, którzy potem wylewają frustracje w komentarzach, oskarżając wszystkich wkoło, tylko nie siebie.