Pod oknami trutka, pies pod kroplówką (aktualizacja)

54
15.12.2023
Pod oknami trutka, pies pod kroplówką (aktualizacja)
Po przyjęciu zgłoszenia dot. trutki strażnicy miejscy odgrodzili teren. Fot. Czytelniczki
- Ktoś wyrzucił trutki na szkodniki w dziurach na trawniku przed blokiem, znaleźliśmy je wczoraj (14 grudnia - red.), gdy roztopił się śnieg. Nie wiadomo, kto to zrobił - poinformował nas jeden z mieszkańców Elbląga. Z dużym prawdopodobieństwem to przez te środki poważnie na zdrowiu ucierpiały zwierzęta, problem w tym, że jednak nie szkodniki, a czworonożni podopieczni mieszkańców Trybunalskiej...

- Przed blokiem faktycznie są jakieś nory wykopane przez szkodniki. Problem w tym, że my prawdopodobnie przez te wyłożone trutki musimy leczyć psa, nie wiemy, czy z tego wyjdzie, pies sąsiadów też jest chory. A co, jeśli dziecko weźmie tę trutkę, kto za to weźmie odpowiedzialność? - pyta jeden z mieszkańców, który zgłosił się do naszej redakcji. Jego pies ma zniszczoną wątrobę, bierze leki i nie wiadomo, czy wróci do zdrowia. Trutki leżały pod oknami Trybunalskiej 13 C, byliśmy dziś rano na miejscu, były nadal w norach w ziemi.

Pod oknami trutka, pies pod kroplówką (aktualizacja)
Trutki pod oknami przy Trybunalskiej 13 C. Fot. Czytelniczki
O sprawę zapytaliśmy m. in. zarządcę budynku.

- Wykładaniem trutek zajmuje się u nas wynajęta do tego firma – podkreśla Bernard Woźny. Zastrzegł, że na pewno trutki nie zostały wyłożone na trawniku pod oknami bloku z inicjatywy zarządcy i zadeklarował zajęcie się sprawą jeszcze dziś.

Mieszkańcy deklarują, że w tej sprawie dzwonili do Departamentu Zarządzania Kryzysowego i na policję (wg informacji z KMP, takiego zgłoszenia nie przyjęto). Jak się dowiedzieliśmy, zgłoszenie w sprawie ostatecznie przyjęła dziś (15 grudnia) Straż Miejska. Strażnicy ok. godz. 11 odgrodzili taśmą teren, na którym były wyłożone trutki. Niedługo później, według relacji mieszkańców, pojawiła się osoba odpowiedzialna za usunięcie trutki spod bloku.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy st. asp. Igę Sozoniuk z elbląskiej policji, znanej ze szczególnego zaangażowania w sprawy dotyczące zwierząt.

- Jeżeli jest przeprowadzana jakaś deratyzacja, np. w piwnicach, co powinno być wykonywane wiosną i jesienią, zarządy, spółdzielnie, obowiązkowo muszą przedstawić mieszkańcom informacje co do miejsca i terminu działań. Absolutnie nie można wykładać takich środków na własną rękę, tym zajmują się wynajęte, specjalistyczne firmy. Nie można wykładać takich środków w miejscach ogólnodostępnych jak trawnik pod blokiem – podkreśla policjantka. Dodaje, że doprowadzenie do śmierci zwierzęcia w ten sposób rozumieć należy jako znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem z art. 35 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 z późniejszymi zmianami, gdzie ustawodawca przewidział karę do 5 lat bezwzględnego pobawienia wolności.

W sprawie podjętych działań wysłaliśmy pytania do Straży Miejskiej w Elblągu, uzupełnimy materiał, gdy otrzymamy odpowiedzi. O tym, jak przedstawia się sytuacja na Trybunalskiej, poinformowali nas kilkanaście minut po godz. 12 mieszkańcy.

- Wszystko zostało usunięte. Taśma, trutki oraz miejsca, w których były, dziury zostały zakopane - czytamy w wiadomości przesłanej naszej redakcji.

 

Aktualizacja:

- Na miejscu strażnicy zabezpieczyli teren taśmą ostrzegawczą oraz powiadomili administratora budynku, który niezwłocznie zlecił usunięcie trutek i zakopanie dołów, w których znajdowały się trutki - potwierdza st. insp. Iwona Łojewska ze Straży Miejskiej w Elblągu. Dodaje, że strażnicy nie prowadzą postępowania, którego celem byłoby ustalenie, kto rozłożył trutki.

TB

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Bo trawniki to nie sralnia dla psów, Gdyby był na smyczy i pilnowany to by sie nie nażarł!! Winni opiekunowie proste.
(2023.12.15)
Całkowita racja !!!
jacol (2023.12.15)
Serio? Brak wyobraźni.... a gdyby dziecko to znalazło?
(2023.12.15)
A pod moim blokiem i to praktycznie przy wejściu do klatki schodowej prawie codziennie natrafiam na psie odchody, a ściana wiatrołapu jest zanieczyszczona psim moczem. Kiedy jednemu z właścicieli psa zwróciłem uwagę czy mu nie przeszkadza załatwienie się jego psa na koło samochodowe ( nie mojego pojazdu) uprzejmie odrzekł mi doskonałą uliczną łaciną, abym się tym nie interesował. Najłagodniejszym epitetem było nazwanie mnie ubekiem, a przecież gdybym nim był to służbę tam musiałbym rozpocząć już w czasie uczęszczania do żłobka.
Lubię pieski. (2023.12.15)
Skoro na trawniku nie mogą się załatwiać, bo Tobie przeszkadza-naucz pieski załatwiania się do kibelka. Właściciele psów mają obowiązek sprzątania po zwierzęciu.
Olek plus (2023.12.15)
dzieci i psy wypuszczamy samopas
korba (2023.12.15)

info

16  
  3
Wprowadzić wysoki podatek od posiadania psa. Mniej będzie zas.... trawników i schronisk dla psów.
(2023.12.15)

info

38  
  27
@Lubię pieski. - "Najłagodniejszym epitetem było nazwanie mnie ubekiem, " - Ubekiem za zwrócenie uwagi nazywają "patrioci" pisowcy lub trwamowcy.
(2023.12.15)
Chyba wiadomo właścicielo psów ze trzeba psy wyprowadzać na smyczy i w kagańcu
(2023.12.15)

info

32  
  15
Całkowita sracja!!!!
(2023.12.15)