Protest trwa już czwarty dzień. Związek Zawodowy Pracowników Ochrony Zdrowia, Solidarność oraz OPZZ Pielęgniarek i Położnych, które zrzeszają w sumie 3/4 liczącej około 300 osób załogi, nie zgadzają się na sposób, w jaki prezydent powołał nowego dyrektora placówki. Nie chcą zatwierdzonej na to stanowisko Wiesławy Jastrząb i żądają powrotu do pracy dotychczasowego dyrektora doktora Jacka Perlińskiego. W tle konfliktu są wielomilionowe długi szpitala.
Jak udało nam się ustalić, na razie związki wywalczyły tyle, że wicedyrektorka Alicja Boczar otrzymała wypowiedzenie i ma odejść z pracy 30 kwietnia. Od wiceprezydenta Marka Gliszczyńskiego związkowcy wczoraj usłyszeli jednak, że pełniąca obowiązki dyrektora Wiesława Jastrząb, którą pamięta się za bolesną restrukturyzację miejskich przychodni i zwolnienie z pracy wielu osób, ma duże szanse na wygraną w konkursie na dyrektora. Konkurs ma być wkrótce ogłoszony. Tymczasem o pomoc i mediację w sporze załoga szpitala poprosiła szefa elbląskiej Solidarności, Mirosława Kozłowskiego.
Związkowcy wciąż deklarują, że są otwarci na rozmowy i czekają na spotkanie z prezydentem Henrykiem Słoniną. Natomiast o godz 12.00 ma się odbyć konferencja prasowa nowej dyrektorki, która dotąd nie chciała rozmawiać z dziennikarzami.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter