A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Bardzo chcę opowiedzieć światu moją historię mobbingu w elbląskich klimatach, ale jeszcze bardziej chcę spokoju. Mobberzy zabrali mi tyle energii, że zwyczajnie nie mam siły udowadniać, że jestem ofiarą. I tylko przy okazji: nie pozdrawiam nikogo z elbląskiego urzędu.
Może byli i obecni pracownicy Muzeum elbląskiego wypowiedzieliby się na temat poruszony przez autorkę? Sporo rzeczywiście ich odeszło z pracy. Może też o tym jak diametralnie zmieniła się tam atmosfera pracy? a czy do zbioru artefaktów należących do ". .. uparłam się dopieścić je do ostatniej kokardki"jest też zdewastowana kopia łodzi na dziedzińcu muzeum?
Pani Mario niech Pani staniemy boku Jarosława Kaczyńskiego. Dziś tacy ludzie Jak Pani, są potrzebni, żeby razem z Kaczyńskim naprawiać Naszą ojczyznę.
Pani Mario, c czytam każdy Pani felieton, są świetne, takie lekkie w wymowie, lubię taki styl - wzoruję się na Pani pisząc swoje krótkie relacje z naszych spotkań zespołu. Dziękuję za inspirację. Czekam na następny.
Interesujący artykuł obnażający stosunki panujące od lat w urzędach wszelkiej maści. Tam mobberzy czują się od lat bezkarnie i obstawiają się miernotami aby błyszczeć wśród tego pospólstwa. Dworek klakierów to pozostałość po komunistycznych rządach, gdzie liczyło się poparcie według zasady - najlepszy bierny i mierny. Czekamy na kolejne społeczne tematy do refleksji nad naszym miejskim życiem.
Proszę zobaczyć na BIP UMIG Frombork w zakładce oferty pracy, co tam się dzieje od wyboru ostatniej władzy. Takiej roszady jaka miała miejsce w ostatnim roku nie było wcześniej nawet chyba w przeciągu ostatnich 10 lat.
Można wskazać dwóch bezwzględnych grubasów, uważających się za najważniejszych w mieście wraz z ich przydu. .. .. Klasycznie podchodzą pod kryteria mobberów.
Zastanawiam się nad jednym. Po co zatrudniać kogoś, kto jest specjalistą w danej dziedzinie, koniem, który zjadł przysłowiowe zęby zarządzając daną "stajnią", a i tak po pewnym czasie daje się mu do zrozumienia, że jest od wykonywania poleceń, a nie strategicznego myślenia. Upokarza się danego delikwenta odseparowując go od jakiejkolwiek decyzyjności, umiejscawia w strukturach i pionach jako pracownika podległego ludziom o diametralnie niższych kompetencjach, wykształceniu i doświadczeniu. Pieniążki zostawia się te same, no bo przecież te wszystkie działania nie są żadnym mobbingiem. To swego rodzaju łaska i dobroduszność pracodawcy, że nie zwolnił krnąbrnego pracownika, a przecież mógł. Kto znosi upokorzenia zostaje, kto legitymuje się mocnym kręgosłupem moralnym, odchodzi. Mnie nauczono, że nieprzyjacielem walczy się w sposób otwarty i merytoryczny, nie wolno nikogo upokarzać. Taki jestem i pewnie taki z tego padołu zejdę. Pozdrawiam serdecznie Pani Mario.
Zdewastowana drewniana łódź uwiera znowu jakiegoś maluczkiego, który nie dostrzega wielomilionowej inwestycji w muzeum? Idź tam proszę najlepiej dzisiaj, gdy świeci słońce. Zobacz co dosłownie rzuca cień na tę łódź. Jest ona małą plamką na ogromnym cieniu pięknie wyremontowanego budynku.
Sprzedam misia XXL :)