UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Zastanawiam się nad jednym. Po co zatrudniać kogoś, kto jest specjalistą w danej dziedzinie, koniem, który zjadł przysłowiowe zęby zarządzając daną "stajnią", a i tak po pewnym czasie daje się mu do zrozumienia, że jest od wykonywania poleceń, a nie strategicznego myślenia. Upokarza się danego delikwenta odseparowując go od jakiejkolwiek decyzyjności, umiejscawia w strukturach i pionach jako pracownika podległego ludziom o diametralnie niższych kompetencjach, wykształceniu i doświadczeniu. Pieniążki zostawia się te same, no bo przecież te wszystkie działania nie są żadnym mobbingiem. To swego rodzaju łaska i dobroduszność pracodawcy, że nie zwolnił krnąbrnego pracownika, a przecież mógł. Kto znosi upokorzenia zostaje, kto legitymuje się mocnym kręgosłupem moralnym, odchodzi. Mnie nauczono, że nieprzyjacielem walczy się w sposób otwarty i merytoryczny, nie wolno nikogo upokarzać. Taki jestem i pewnie taki z tego padołu zejdę. Pozdrawiam serdecznie Pani Mario.

Instruktor WOPR