A moim zdaniem... (od najstarszych)
@Mateczka - Czyli Pan Obywatel nie wiedział, gdzie paczki były do odbioru, z czego można wnioskować, że nie był uprawniony, żeby ją otrzymać; Stąd to rozczarowanie, że na miejscu dzieci otrzymywały słodycze. Jakie to smutne. Nawet, jak ktoś robi coś dobrego dla innych, zawsze znajdzie się ktoś, kto próbuje to sprofanować. To pewnie zniechęca wolontariuszy, którzy angażują się w organizację pomocy. Dużo sił i wytrwałości w dalszej pracy.
Oglądacz-widz pytasz, czy stwierdzasz? Spektakl był dla dzieci, a nie dla takich koneserów jak Ty. W spektaklu nie grali zawodowi aktorzy i scenariusz też nie pisał zawodowiec. Zabawa była super i chętnie przyjdziemy w następnym roku, oczywiście jak spektakl będzie.