A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Pani Mario. Kocham wodę, ale w Elblągu już mnie nie ma. Woda daje wiele, ale jeszcze więcej wymaga. Wymaga przede wszystkim miłości i troski. Ostatnie tragiczne wydarzenia obnażyły do końca bylejakość rzeki Elbląg. Płetwonurkowie poszukujący człowieka bezlitośnie wypowiedzieli się o tym. Oprócz fatalnej transparentności na dnie zalega syf, brud i śmieci. Nie znaczy to, że mamy niczego nie organizować na tym akwenie. Wręcz przeciwnie. Trzeba powołać zespół ludzi ( to nasz włodarz chyba uwielbia) ale wybrać ich w konkretnej procedurze konkursowej, dać im sprzęt, suwerenność w działaniu i wynagrodzenie. W komisji konkursowej powinny zasiąść osoby z zewnątrz ( np. tacy, którzy poszukują ludzi pod wodą). Prace oczyszczające akwen, zabezpieczające bulwar przed zalaniem, marketingowe "otwierające" miasto w kierunku wody powinny być prowadzone przez ludzi wodę!!! Kochających!!! Czujących!!! i znających się na rzeczy. Są takie osoby, ale czy zostaną wyłuskane z tłumu i dostaną suwerenność w działaniu w obecnym klimacie? Szczerze, uważam, że nie. .. niestety.
Tak są tacy ludzie ale ich nie dopuszczą bo boja sie madrzejszych od siebie bo wtedy widzą swoje mankamenty !teraz dominujace kolory to brunatne bo cos bardziej przyjembego dla oka strasznie ich drażni! Taki wielki mały czlowiek
Z czystą przyjemnością wspominam czasy Pana Wilka, choc pis to nie moja bajka!! I dzis widzę jaki popelnilem blad!
Gdyby, co nie daj Boże nie istniał prezydent Wróblewski, Pani felietonista sama byłaby Go wymyśliła. Nie jest i nie wygląda niczym powabna "wena", ale zawsze towarzyszy autorce w jej artykułach. I chyba nie z czystej sympatii, to wygląda na. ..
Tylko dzięki takim ludziom jak Jarosław Kaczyński oraz PiS, Elbląg może dniu stać się znaczącym miastem w regionie, a może i w Polsce. Pośle Wilk trzymaj rękę na pulsie i nie pozwól tego zmarnować..
Bo plotka rządzi i ma postać kobiety, a decyzje o upamiętnieniu budowniczego i nic nie zrobieniu to normalne, na prace czasu nie ma, kto to miał zrobić, czas jest tak jak ktoś napisał na plotkę donosicielstwo i niestety traktowanie ludzi w sposób jaki nie powinien mieć miejsce.
Najgorsze to te niewyględne i zlosliwe babska wsadzone na stolki! Jako facet patrzę na ich metody z politowaniem! Brzydkie to, wredne i zalosne ! Ale takie tu trendy !
Z całą sympatia dla Pani. .. .widzę, że zaczyna się Pani znać na wszystkim. To niepokojące.
Małe sprostowanie tor wodny nie przez cały zalew ale przez jego część(10km). Przez cały zalew był za czasów niemieckich(50km)
Ci co zarzucają autorce to i tamto nie wiedzą czym jest felieton. A zatem od franc. feuilleton, skrawek, brzeg kartki jest to gatunek dziennikarski pisany w lekkim, osobistym tonie często z nutą ironii a nawet lekkiej złośliwości. Jak napisałem, dziennikarski a dziennikarz tym różni się od naukowca, że ten wie wszystko o czymś zaś zurnalista coś o wszystkim. Maria Kasprzycka jest autorką felietonów. Nie pretenduje do rangi wieszcza, eksperta ani ludowego trybuna. Po prostu pisze z sympatią dla swojego miasta, mieszkańców i ich spraw oraz z troską o działania zarządców Elblaga, a najczęściej ich brak. Pisze o tym lekkim piórem chociaż sprawy bynajmniej lekkimi nie są. Lubię te felietony, ba nawet czekam na każdy następny. Uważam, że dobrze gdy ktoś utalentowany potrafi wydobyć na światło dzienne to o czym każdy już wie lub wiedzieć powinien gdyż od władzy swojego miasta raczej się tego nie dowie. A pytań o marazm i bylejakosc w Elblągu jest coraz więcej i nie da się tego dłużej tłumaczyć Olsztynem, który nas spycha na powiatowe i zapyziale manowce.