UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Pani Mario. Kocham wodę, ale w Elblągu już mnie nie ma. Woda daje wiele, ale jeszcze więcej wymaga. Wymaga przede wszystkim miłości i troski. Ostatnie tragiczne wydarzenia obnażyły do końca bylejakość rzeki Elbląg. Płetwonurkowie poszukujący człowieka bezlitośnie wypowiedzieli się o tym. Oprócz fatalnej transparentności na dnie zalega syf, brud i śmieci. Nie znaczy to, że mamy niczego nie organizować na tym akwenie. Wręcz przeciwnie. Trzeba powołać zespół ludzi ( to nasz włodarz chyba uwielbia) ale wybrać ich w konkretnej procedurze konkursowej, dać im sprzęt, suwerenność w działaniu i wynagrodzenie. W komisji konkursowej powinny zasiąść osoby z zewnątrz ( np. tacy, którzy poszukują ludzi pod wodą). Prace oczyszczające akwen, zabezpieczające bulwar przed zalaniem, marketingowe "otwierające" miasto w kierunku wody powinny być prowadzone przez ludzi wodę!!! Kochających!!! Czujących!!! i znających się na rzeczy. Są takie osoby, ale czy zostaną wyłuskane z tłumu i dostaną suwerenność w działaniu w obecnym klimacie? Szczerze, uważam, że nie. .. niestety.