UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ci co zarzucają autorce to i tamto nie wiedzą czym jest felieton. A zatem od franc. feuilleton, skrawek, brzeg kartki jest to gatunek dziennikarski pisany w lekkim, osobistym tonie często z nutą ironii a nawet lekkiej złośliwości. Jak napisałem, dziennikarski a dziennikarz tym różni się od naukowca, że ten wie wszystko o czymś zaś zurnalista coś o wszystkim. Maria Kasprzycka jest autorką felietonów. Nie pretenduje do rangi wieszcza, eksperta ani ludowego trybuna. Po prostu pisze z sympatią dla swojego miasta, mieszkańców i ich spraw oraz z troską o działania zarządców Elblaga, a najczęściej ich brak. Pisze o tym lekkim piórem chociaż sprawy bynajmniej lekkimi nie są. Lubię te felietony, ba nawet czekam na każdy następny. Uważam, że dobrze gdy ktoś utalentowany potrafi wydobyć na światło dzienne to o czym każdy już wie lub wiedzieć powinien gdyż od władzy swojego miasta raczej się tego nie dowie. A pytań o marazm i bylejakosc w Elblągu jest coraz więcej i nie da się tego dłużej tłumaczyć Olsztynem, który nas spycha na powiatowe i zapyziale manowce.
BEZ SCIEM proszę