62
13.09.2019

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Bardzo dobrze, że płaca minimalna rośnie znacznie z roku na rok. 4000zl w 2023 raczej nie przejdzie ale niech w końcu pracodawcy zaczną się dzielić z pracownikami. Bo to oni dla niego wypracowują cały zysk!
(2019.09.13)
Inaczej zaczniesz śpiewać, jak Twoją firmę (o ile pracujesz. .. ) przeniosą np. na Słowację, bo tam taniej. Albo zwolnią kilka osób i zastąpią je maszyną, bo taniej.
(2019.09.13)
Nie tylko Wolfgang Schäuble – niemiecki polityk i prawnik, minister finansów u kanclerz A. Merkel, ale również wielu polityków jemu podobnych - myślą już od dawna o całkowitym wycofaniu pieniędzy z obiegu. Czyli wdrożenie elektronicznego obiegu waluty co byłoby między innymi wielkim ciosem dla różnego rodzaju mafii, pralni brudnych pieniędzy, cynicznych polityków i pospolitych złodziei.
erg. (2019.09.13)
Przeczytałem felieton i pierwsze, co przyszło mi do głowy, to to, że pieniądze poróżniły autorkę felietonu z jej przełożonym.
mm263 (2019.09.13)

info

14  
  8
Jak to napisał kilka dni temu Adam Leszczyński: "Konwencja programowa PO była spektakularnym przykładem upadku tej formacji − programowego i organizacyjnego. Główna siła opozycji pokazała się na niej jako partia anachroniczna i niezborna, która nie ma nikomu niczego ciekawego do zaproponowania. Było to widowisko tak boleśnie żałosne, że aż przykro było patrzeć. Kandydatka na premierkę − osoba prywatnie miła i zacna, która jednak nigdy dotąd nie okazała temperamentu liderki − zacinała się czytając z telempromptera i nie mogła znaleźć własnego programu. Pewne wyobrażenie o horyzoncie mentalnym liderów PO daje ich pakiet programowy. To zbiór niespójnych propozycji od sasa do lasa: zaczynając od darmowego internetu dla młodych (halo, ziemia do Platformy − to mogło być nośne w 2001) po skomplikowany system dopłat do pensji, którego nikt nie rozumie. Brak energii, brak wiary we własne siły, amatorska organizacja − to wszystko wróży PO dramatyczną wyborczą klęskę. (. .. )
RobertKoliński (2019.09.13)
(. .. ) Liberalne komunały są dziś tak zużyte i ośmieszone przez rzeczywistość, że ich obrona przypomina obronę gospodarki centralnie planowanej w latach 80.: nikt już ich nie traktuje poważnie, poza paroma panami w wieku średni+, których z litości nie wymienię z nazwiska. Mało kto traktuje już serio opowieści o biednych, uciśnionych przedsiębiorcach, którzy stworzyliby Polakom doskonałe miejsca pracy − gdyby tylko obniżyć im podatki. Tymczasem program gospodarczy PO jak mówił jego główny autor, prof. Andrzej Rzońca, konsultowany był regularnie z organizacjami pracodawców − i to w nim widać. Nie ma w nim nic, co mogłoby konkurować ze złożoną przez PiS jasną obietnicą podwyżki płacy minimalnej. Mamy więc partię konserwatywno-liberalną zmierzającą dziarsko w stronę kilkuprocentowego − naturalnego dla niej w polskich warunkach − poziomu społecznego poparcia. W porządku: klasa średnia i jej interesy zasługują na proporcjonalną reprezentację. "
RobertKoliński (2019.09.13)

info

2  
  6
Nie ma takiej opcji. Ludzi brakuje i będzie tak dalej. A pracodawcy też muszą żyć, więc ktoś na nich będzie musiał robić.
(2019.09.13)
Tym razem masz absolutną rację!
(2019.09.13)
Tu w komentarzu mamy podręcznikowy wręcz przykład straszenia "ciemnego luda" przez neoliberalnych poganiaczy niewolników tzw. "ucieczką kapitału" do państw, w których rzekomo będą płacić oni mityczne "niskie podatki" i tym samym roszczeniowym nierobom znad Wisły będą śmiać się w nos. Rozwiewam te skompromitowane i cokolwiek już irytujące po 30 latach dyrdymały, zaś ludzi pracy uspokajam - chciwy kapitał donikąd nie ucieknie, bo a) nigdzie poza Polską nie znajdzie on takiego "dzikiego kraju", w którym będzie mógł równie bezczelnie łupić pracowników, iż np. Słowacja również opodatkowuje kapitalistów, jako i cała UE i jest to trend rosnący, oraz b) armię robotów, którymi chciałby kapitał zastąpić "leniwych roszczeniowców" też w UE opodatkujemy, co jest nie tylko koniecznością, ale również częścią lewicowego programu odbudowy Europy w ramach paneuropejskiej polityki tzw. DiEM25,zachęcam do lektury:)
RobertKoliński (2019.09.13)
Patologia dzisiejszych czasow jest kultura pracy. Isc dzis do pracy to jeden wielki stres i niechec. To co sie dzieje w srodowisku pracy wola o pomste do nieba. Mobbing, wyzysk, nieprzestrzeganie bhp, brak kultury do wspolpracownikow, ponizanie, brak poczucia godnosci, wyzwiska, krzyki i presja. .. Polowa ludzi laduje na psychiatrykach lub u psychologow. .. To jest koszmar. .. Brak zaufania i poszanowania podstawowych zasad kultury, godnosci i zyczliwych relacji w pracy to wyzwanie na dlugie lata dla nas wszystkich rodakow. Tu nie jest problem pensji tylko kultury pracy i wzajemnych relacji w niej.
(2019.09.13)

info

15  
  0