UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
(. .. ) Liberalne komunały są dziś tak zużyte i ośmieszone przez rzeczywistość, że ich obrona przypomina obronę gospodarki centralnie planowanej w latach 80.: nikt już ich nie traktuje poważnie, poza paroma panami w wieku średni+, których z litości nie wymienię z nazwiska. Mało kto traktuje już serio opowieści o biednych, uciśnionych przedsiębiorcach, którzy stworzyliby Polakom doskonałe miejsca pracy − gdyby tylko obniżyć im podatki. Tymczasem program gospodarczy PO jak mówił jego główny autor, prof. Andrzej Rzońca, konsultowany był regularnie z organizacjami pracodawców − i to w nim widać. Nie ma w nim nic, co mogłoby konkurować ze złożoną przez PiS jasną obietnicą podwyżki płacy minimalnej. Mamy więc partię konserwatywno-liberalną zmierzającą dziarsko w stronę kilkuprocentowego − naturalnego dla niej w polskich warunkach − poziomu społecznego poparcia. W porządku: klasa średnia i jej interesy zasługują na proporcjonalną reprezentację. "
RobertKoliński