UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jak to napisał kilka dni temu Adam Leszczyński: "Konwencja programowa PO była spektakularnym przykładem upadku tej formacji − programowego i organizacyjnego. Główna siła opozycji pokazała się na niej jako partia anachroniczna i niezborna, która nie ma nikomu niczego ciekawego do zaproponowania. Było to widowisko tak boleśnie żałosne, że aż przykro było patrzeć. Kandydatka na premierkę − osoba prywatnie miła i zacna, która jednak nigdy dotąd nie okazała temperamentu liderki − zacinała się czytając z telempromptera i nie mogła znaleźć własnego programu. Pewne wyobrażenie o horyzoncie mentalnym liderów PO daje ich pakiet programowy. To zbiór niespójnych propozycji od sasa do lasa: zaczynając od darmowego internetu dla młodych (halo, ziemia do Platformy − to mogło być nośne w 2001) po skomplikowany system dopłat do pensji, którego nikt nie rozumie. Brak energii, brak wiary we własne siły, amatorska organizacja − to wszystko wróży PO dramatyczną wyborczą klęskę. (. .. )

RobertKoliński