A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
jestem emerytowanym milicjantem i uważam, że Pan prezydent powinien być odwołany ze stanowiska bo słabo rządzi miastem,
@RobertKoliński - Zupełnie się mylisz, choć jest ci to wybaczone, bo sam nie wiesz, co pleciesz. Dopuszczając wolność w dziedzinie komunikacji - właśnie wtedy dba się o dobro wspólne: korzystają na tym obywatele, mając lepszą i tańszą komunikację, oraz przedsiębiorcy, mogący zarobić, utrzymać swoje rodziny, zatrudnić ludzi, rozwinąć miasto. Za to Ty dbasz najbardziej o kastę państwowych urzędników, których twoje pomysły domnażają jeszcze do istniejącego legionu. I nazywasz to dobrem wspólnym: to, że wyróżniona przez takie pomysły grupa ludzi będzie żyła z pieniędzy siłą odebranych obywatelom. To nie jest dobro wspólne, lecz dzielenie ludzi na lepszych i gorszych, na panów (urzędników) i niewolników (tych, którzy oddają im pod przymusem swoje pieniądze i "korzystają" z siłą narzuconych usług dziesiątej kategorii jakości i o wielokrotnie zawyżonych cenach w stosunku do tych, jakie mogłyby istnieć na wolnym rynku. No. :)
@Woźny - A czemu ignorować. Ten pan to człowiek ideowy, mający swoją wizję, to wielka rzadkość i cenny przypadek, zwłaszcza w Elblągu, mieście zjadaczy dżemu:) Wystarczy tylko przemówić mu do rozsądku i będzie ok. ;)
@agall - Jak działa "wolny rynek" to pokazuje np. przypadek naszej Kolei Nadzalewowej, która mogła z powodzeniem funkcjonować, bo była potrzebna i opłacalna, ale trzeba było ją "uwalić", bo bez niej kasa się nie zgadzała prywatnym przewoźnikom, tudzież przypadek PKSów w całej Polsce, a szczególnie mazowieckiego, które są kupowane za grosze (często przy pomocy publicznej), potem doprowadzane do upadku, aby na koniec pozbyć się gruntów, na których funkcjonują, a które (zwykle w centrach miast) warte są miliony. Takich przypadków jest więcej w ostatnim wieku (aż tak daleko sięga złodziejstwo kapitału wymierzone w transport publiczny), żeby jeden z najsłynniejszych przykładów, czyli rabunek tzw. "Red Cars" czyli tramwajowego transportu publicznego w Los Angeles na początku XX wieku przypomnieć; PS. Zarabiasz dzięki infrastrukturze publicznej, za którą nie zapłaciłeś (lub zapłaciłeś ułamek) czy też dorobiłeś się na wykorzystywaniu pół-darmowej siły roboczej, często przy naruszeniu Kodeksu Pracy, to masz płacić podatki i nie fukać;)
@RobertKoliński - Skoro upadają, to znaczy że nie opłaca się prywaciarzom tego ciągnąć. A co to znaczy, że prywaciarz nie może zarobić na jakimś interesie? To znaczy, że LUDZIOM te usługi nie są do niczego potrzebne. Bo gdyby były, płaciliby za nie i biznes by się utrzymał. Zobacz, to jak tłumienie energii - ta infrastruktura. Może warto było wykupić jakieś tam pksy czy koleje, tylko po to, żeby uwolnić zagarniane przez nie tereny. Na nich ludzie mogą robić interesy, bogacić się, a tak - leżą i kisną, i co 5 lat przetacza się dyskusja - jak choćby ta - dlaczego to nie działa. To jest podobnie jak z wielkimi "firmami" socjalizmu. Upadły, a na ich miejscu ludzie sprzedawali hot-dogi w budkach na początku lat 90-tych. I o dziwo - na tych hot-dogach zarabiali, a w tych firmach - nie. Bo były one jedynie wielkimi pożeraczami ludzkiej energii i czasu, i żadnych korzyści z nich nie było. Podobnie jak jest z kolejami, PKS ami i transportami miejskimi. Ok, to dyskusja ideowa, w oderwaniu od tematu, ale przemyśl to
@agall - Dawno temu to już przemyślałem i dlatego zostałem socjalistą;) Co zaś do prywaciarzy i ludzi, którym "te usługi nie są potrzebne", to proponuję jednak zapoznać się najpierw z historią doprowadzenia (!) do upadku Kolei Nadzalewowej a dopiero potem ew. wygłaszać swoje kapitalistyczne mądrości w necie;) Pozdrawiam:)
Tam powinien być tramwaj. Jest bardzo dużo miejsca. Skrzyżowanie na fromborskiej aż prosi się by było rondem. W Krasnym lesie są dwa przystanki co 400m. Widocznie na Bielanach nie mieszka jeszcze nikt aż tak ważny ???? albo właśnie mieszka i nie życzy sobie torów ????
to miasto to jakiś cyrk na kółkach, transportem publicznym zajmują się wybitni eksperci od tego tematu czyli np. policjant emeryt,...no i proszę mi wyjaśnić jak to ma wszystko normalnie działać? gdzie są ludzie z wyższym wykształceniem logistycznym specjalność transport miejski? przecież to nie jest normalne, że o tym jak sprawić aby transport miejski zaczął być normalny wypowiada się emeryt policjant, to jest chore, z tego nic nie będzie, a może i niech ten emeryt zacznie też radzić jak się leczyć?
PKS-y upadły, bo kierowcy nie wydawali pasażerom biletów a kaskę chowali sobie do kieszeni.
Poproszę o autobusy bez schodków wewnątrz i wiaty przystankowe osłaniające od wiatru.