Postrzelił znajomego na polowaniu. "To był wypadek"

37
07.03.2019
Postrzelił znajomego na polowaniu. To był wypadek
(fot. AD, arch. portEl)
Wcześniej już razem polowali, tym razem wybrali się na dzika w okolice Przezmarku. Było już ciemno, gdy Andrzej powiadomił Macieja, że zauważył zwierzynę. Miał ją podchodzić sam, bo Maciej stwierdził, że strzelać nie będzie. Dalej akcja potoczyła się dramatycznie. Padł strzał i rozległ się krzyk "Maciek, ratuj!". Przed sądem stanął 47-letni Maciej M. oskarżony o nieumyślne postrzelenie kolegi myśliwego. Do winy się nie przyznaje.
Do zdarzenia doszło w czerwcu 2018 r. w lasach w okolicy Przezmarku (gm. Elbląg). Podczas polowania na dzika doszło do postrzelenia jednego z myśliwych. Obaj mężczyźni - 47-letni Maciej M. i 43-letni Andrzej R. - byli kolegami. Wcześniej chodzili już razem na polowania. Tym razem łowy zakończyły się dramatem.
   W czasie pierwszych zeznań Maciej M. tłumaczył, że to był wypadek: - Andrzej zadzwonił [obaj panowie siedzieli na polu pszenicy - red.] i powiedział, że zauważył dzika. Odpowiedziałem, że może go podchodzić. Nagle zobaczyłem ciemną plamę, która się do mnie zbliżała. Byłem pewien, że to dzik, byłem też przekonany, że Andrzej jest przy ścianie lasu.
   Padł strzał, a po chwili rozległ się krzyk "Maciek, ratuj!".
   Prokuratura Rejonowa w Elblągu oskarżyła Macieja M. o nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Andrzeja R., bo w trakcie nocnego polowania go postrzelił, w następstwie czego pokrzywdzony doznał rany postrzałowej prawej, górnej części klatki piersiowej z rozerwaniem części płuca, złamania żeber, kości ramiennej, doszła odma opłucnowa, co w efekcie dało ostrą niewydolność krążeniową i oddechową. Pokrzywdzony ma niedowład ręki.
   Maciej M. chciał dobrowolnie poddać się karze 9 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok oraz grzywny: - Jest mi przykro, to był wypadek - mówił. Zapewniał, że tytułem zadośćuczynienia wypłacił Andrzejowi R. 60 tys. zł.
   Do porozumienia jednak nie doszło i dziś (7 marca) ruszył proces. Oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Z kolei pokrzywdzony przedstawił swoją wersję wydarzeń z dramatycznej, czerwcowej nocy. Twierdzi, że dawał sygnały latarką, gdzie się znajduje, a Maciej zapewniał, że strzelał nie będzie.
   - Na 100 procent byłem pewien, że nie będzie strzelał - mówił w sądzie Andrzej R.
   Kolejna rozprawa w poniedziałek, 11 marca.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Postrzelil? Postrzelil. Po co te procesy? Jest winny, są zeznania poszkodowanego i powinno wystarczyc..
....... (2019.03.07)
Tak to jest, jak leśne dziadki, najczęściej pijane, bawią się w strzelanki - pewnie kumpla z dzikiem pomylił;) Myśliwi to jedna z najbardziej zdemoralizowanych i bezkarnych grup społecznych w Polsce, składająca się też z "elit" różnych grup zawodowych (funkcjonariuszy służb, wojskowych, lekarzy, adwokatów, sędziów, przedstawicieli biznesu, polityków etc. ), co daje im dodatkowe poczucie bezkarności. Należy karać takich przykładnie i bez cienia litości, ku pożytkowi całego społeczeństwa.
RobertKoliński (2019.03.07)
:D :D :D
(2019.03.07)

info

2  
  0
Stała praktyka polowań : gorzała, obok ustrzelonej zwierzyny, często leżą gumowce nagonki, którą zabrano do kostnicy. ..
(2019.03.07)

info

4  
  3
Zasada mówi, że nie strzela się do nie rozpoznanego celu. Niemniej bardzo ciekawi mnie wersja pokrzywdzonego.
Zibibi (2019.03.07)

info

4  
  0
paradoksalnie jesli pil i przez to pomylil kumpla z dzikiem picie moglo takze skutkowac ze zle przycelowal w czolo lub serce i nie zabil, . .. .a tak po wojskowemu sztuka jest sztuka :)
strzelaniezaliczone (2019.03.07)

info

3  
  1
Chroń Panie przed takimi kolegami
(2019.03.07)

info

8  
  0
Rozumowanie lewaka :) wszyscy księża to pedofile, wszyscy myśliwi to pijani mordercy, wszyscy patrioci to faszyści,... acha, kibice to zadymiarze, przedsiębiorcy to bez wyjątku wyzyskiwacze, a rodzice którzy nie chcą promowania LGBT w przedszkolach to nietolerancyjni, zacofani ludzie. O czymś zapomniałem, Panie Koliński?
Antybolszewizm (2019.03.07)
Chwileczkę. Maciek postrzelił kolegę Andrzeja. Postawiono mu zarzut nieumyślne postrzelenie kolegi. Nie przyznał się do winy. No to kto strzelał? Dzik? Niżej czytamy, że chciał się dobrowolnie poddać karze i zapłacił poszkodowanemu 60 tys. zł. To przyznał się czy nie? Do porozumienia nie doszło. Znaczy kto się nie zgodził? Poszkodowany, prokuratura czy dzik? Nie wiem kto to pisze ale wiem kto czyta.
HollyMolly (2019.03.07)
Bo chlać panowie " myśliwi" to trzeba umieć.Ja to żałuję jednego,szkoda,że obaj sobie wzajemnie w łeb nie strzelili.O dwóch morderców dla zabawy byłoby mniej.Panie Koliński gratuluję bardzo trafnego wpisu.
Jodła (2019.03.07)