A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Prosta i mądra opowieść w minimalistycznej, skondensowanej formie. Kamila świetnie umie spojrzeć na rzeczywiste zdarzenia przez pryzmat literatury, a potem jeszcze przełożyć to na język teatru. W czym zresztą uzyskała silne wsparcie w postaci bezpretensjonalnej gry pary aktorskiej. Brawo! Łatwo jest stwarzać pozory rzeczywistego działania pustym gadaniem i jednocześnie nie dostrzegać, jak rzeczywistość zmienia się na gorsze pod wpływem wygadywania bzdur. To było mniej więcej właśnie o tym.
chyba nie wierzysz, w to co napisałaś(eś). .. .niezły towar co podano. ..
chyba "recenzja" opłacona
Byłam, widziałam. Niestety to było po prostu słabe. Gra Julii ratowała spektakl, pan Kwaśniak nie stanął na wysokości zadania. Cała treść taka jakby ktoś chciał coś przekazać i stał za tym pomysł, ale coś nie pykło. ..
Oj wy, niedobrzy, niemili elblążanie! Tu sztuka taka wysoka, że można zabić się spadając na pysk z jej poziomu do poziomu smutnej rzeczywistości, a wy co? Nie doceniacie! I słusznie, bo samozwańczy ambasadorowie elbląskiej kultury myślą, że są tak świetni, że wszyscy powinni paść na pyski przed ich "majestatem", a przodują w tym panie Łyłka i Lewicka-Klucznik. Zadęcie jak po zjedzeniu garnka grochówki, bełkot. Pora przestać rzucać perły przed wieprze.
Podziękowała za wszystko, za muzykę także.
Podziękowanie z wywróceniem oczami... Nie, dzięki. Szkoda, że nie jest przedstawiana pełnym nazwiskiem, biedny mąż.
Uważacie, że nie powinien stać nigdzie tylko nad grobem? Tam też stoi, jednak powinien Was zapytać o zdanie, czy może w ogóle dalej żyć...
Zazdrość elbląska jak zwykle, brawo za spektakl, niestety niewielu wie że to tekst inspirowany Herbertem a nie Iwoną, ale niech gadają, ważne żeby tworzyć i nie dać się pseudokrytyce cieniasow
Ma swoje, szkoda chyba dla ciebie, trollu