Hangar przy ul. Radomskiej powstał w latach 70., kiedy przeprowadzili się tutaj żeglarze z Ogniska TKKF Zamech, poprzednika Jachtklubu. - Wówczas w Elblągu był budowany most i obwodnica kolejowa do stacji Elbląg Zdrój, dlatego musieliśmy się przeprowadzić w obecne miejsce. Mieliśmy wtedy 10 jachtów, dzisiaj mamy 70 – wspominał Ryszard Seroka, obecny komandor Jachtklubu Elbląg. - Dzięki zaangażowaniu takich osób jak ówczesny komandor Bolesław Wojciechowski, Waldemar Zimnoch, Henryk Malentowicz i Stanisław Szlendakiewicz klub przetrwał, a w 1985 roku w wyniku komunalizacji części majątku Zamechu przeszedł we władanie miasta. Z czasem hangar zaczął wymagać remontu, czekaliśmy na niego wiele lat i wreszcie się udało!
Modernizację sfinansowano głównie dzięki środkom unijnym. 2,2 mln złotych pochodziło z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia Mazury, pół miliona dołożył samorząd Elbląga.
- Dziękuję panu Henrykowi Malentowiczowi, bo to naprawdę to on mi wiercił dziurę w brzuchu, by rozpocząć prace projektowe i wspólnie z panią dyrektor Elżbietą Giedą (szefową departament inwestycji – red.) przygotować całość. Departamentu strategii i rozwoju ubrał to w odpowiednie zapisy, byśmy mogli sięgnąć po pieniądze unijne – mówił podczas oficjalnego otwarcia hangaru Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. - Od wielu żeglarzy słyszałem już opinię, że to najładniejszy hangar jachtowy w północnej Polsce.
(fot. Michał Skroboszewski)
- Nie była to łatwo sięgnąć po te pieniądze, bo w środkach unijnych nie ma prostych ścieżek. Trzeba było naprawdę dobrego pomysłu i wiedzy, jak napisać projekt, by spełnić wymogi unijne. I to się kapitalnie udało. 85 procent dofinansowania do tej inwestycji to naprawdę dobrze zainwestowane pieniądze – przekonywał Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa.
Hangar przy ul. Radomskiej mieści się tuż przy oddanej kilka lat temu marinie. Jest własnością miasta, ale od lat dzierżawi go Jachtklub Elbląg. Obiektem administruje Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. - Oprócz odnowionych murów mamy nową salę wykładową, został zamontowany też system wyciągów dla jachtów, mamy też nowy dźwig do wyjmowania silników, nową bosmankę i wiele innych rzeczy – cieszył się Ryszard Seroka.