Nie wiadomo skąd mają dane teleadresowe swoich potencjalnych ofiar. Policjanci przypuszczają, że są skradzione z sieci lub od instytucji parabankowych. Schemat działania nieuczciwych firm jest identyczny w całym kraju. Zazwyczaj dzwoni mężczyzna, który przedstawia się jako przedstawiciel międzynarodowej firmy zajmującej się sprzedażą bielizny. Następnie informuje o wygranej w konkursie i nagrodzie jaką jest właśnie gustowna damska bielizna. Prosi jedynie o pokrycie kosztów przesyłki (19,90 zł) i wyrażenie zgody na abonament.
- Słowo abonament jest tu kluczowe. Podczas zawarcia umowy przez telefon, firma uzurpuje sobie później prawo do wysyłek kolejnych paczek. Następnie przesyła ponaglenia zapłaty. Osoby, które rozmawiały w tych sprawach z przedstawicielami firmy mają przekonanie, że nie są związane żadną umową. Z kolei w przekonaniu nieuczciwych firm taka umowa jest wiążąca. To jest właśnie przedmiotem naszych postępowań – mówi asp. sztab. Jerzy Mironiuk, kierownik referatu dochodzeniowo-śledczego wydziału PG.
Identyczna sytuacja spotkała 30-letnią elblążankę, która w 2014 roku wyraziła zgodę na przekazanie jej kobiecej garderoby i tym samym wyraziła zgodę na kolejne zamówienia. Kobieta wówczas wpłaciła 19,90 zł na wskazane konto. Po miesiącu dostała zamówienie – niskiej jakości damskie slipy. Co ciekawe, pokrzywdzona nie podała swojego adresu, a jednak towar do niej dotarł. W kwietniu br. dostała kolejne pismo, że musi zapłacić 139 zł za zamówienie, którego ani nigdy nie składała, ani nic nie otrzymała. Później było tylko gorzej. Kolejne wezwania z (nieistniejącej, jak ustalili policjanci) sądowej kancelarii windykacyjnej na kwotę 237 zł. Po tym wszystkim pokrzywdzona zgłosiła się na policję. Funkcjonariusze ustalili, że takich oszustw w kraju jest więcej. Sami elbląscy funkcjonariusze prowadzą 10 takich spraw. Mają pewne ustalenia i współpracują z policjantami na terenie kraju. Sprawa jest prowadzona jako oszustwo, za co grozi kara do 8 lat więzienia.
Jak reagować?
- Przede wszystkim nie należy podawać swoich danych i nie potwierdzać ich telefonicznie. Jak najszybciej przerwać rozmowę, nie dać się wciągnąć w dyskusję. Trzeba pamiętać, że nie ma nic za darmo. Nie wolno wyrażać zgody nawet na darmowe przesłanie czegokolwiek. – kończy aspirant Mironiuk.
Jakub Sawicki, KMP Elbląg
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter