Oboje byli oskarżeni o zabójstwo oraz ograbienie zwłok. Do zbrodni doszło w Lubawie, gm. Iława we wrześniu 2001. Portugalczyk zginął od ciosów w głowę zadanych obuchem siekiery. Zwłoki męża Janina G. razem z synem wywiozła do lasu i zakopała. Kilka dni później zgłosiła zaginięcie męża.
Po miesiącu matka i syn przypomnieli sobie o rzekomo drogocennej metalowej płytce, którą mężczyźnie wstawili w nogę lekarze. Odkopali zwłoki. Nogę odcięli, płytkę oraz mocujące ją śruby wyciągnęli. U jubilera w Warszawie okazało się jednak, że nie było to nic warte.
Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Sąd zdecydował tak na wniosek obrony, ze względu na drastyczne opisy scen z życia małżonków, które zostały ujawnione podczas procesu. Wyrok nie jest prawomocny.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter