Do wypadku doszło na trasie E7. Ford Focus kierowany przez mężczyznę zderzył się czołowo z Fiatem Palio
Weekend. 26-latek złamał wtedy szereg przepisów. Jechał za szybko, wyprzedzał kolumnę samochodów jadąc pod górę i przekraczając linię ciągłą. Był pijany. We krwi miał 1,9 promila alkoholu. W wypadku zginął kierowca Fiata oraz dwie siostry zakonne - pasażerki auta; jedna na miejscu, zaś jedna w szpitalu.
- Roman Jarosz również odniósł w wypadku obrażenia – mówi Jolanta Rudzińska z elbląskiej prokuratury. - Leczył się w różnych szpitalach – elbląskim oraz trzech warszawskich. Lekarze nie pozwalali go przesłuchać.
Kiedy w styczniu 2002 roku opuścił szpital, zaczął się ukrywać. Prokuratura wystąpiła wtedy z wnioskiem do sądu o tymczasowe aresztowanie Romana Jarosza oraz wysłała za nim list gończy. Podejrzany ukrywa się już ponad rok. Grozi mu 12 lat więzienia.
Zobacz także: "Tragiczny wypadek w Nowinie"
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter