Wypłynęli na zalew... z procentami

21
17.04.2019
Wypłynęli na zalew... z procentami
(fot. MOSG)
Najpierw odmówili kontroli bosmanowi portu we Fromborku, potem nie chcieli zatrzymać się na żądanie Straży Granicznej. Dwóch sterników łodzi rybackich wyszło w rejs po Zalewie Wiślanym, będąc pod wpływem alkoholu. Interweniowali funkcjonariusze Wydziału Zabezpieczenia Działań Morskiego Oddziału Straży Granicznej.
Funkcjonariusze z Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej 15 kwietnia otrzymali z bosmanatu portu we Fromborku informację, że na dwóch łodziach rybackich są osoby, które nie poddały się kontroli i mimo zakazu wypłynęły na Zalew Wiślany. Do akcji natychmiast ruszyła jednostka pływająca SG-044 i poduszkowiec Straży Granicznej. Kiedy funkcjonariusze pojawili się przy łodziach, polecili sternikom zawrócić do portu we Fromborku. W asyście poduszkowca jedna z nich obrała kurs na port. Sternik drugiej stwierdził jednak, że nie spełni polecenia funkcjonariuszy. Mimo kilkukrotnych wezwań do zatrzymania łodzi, mężczyzna nie chciał poddać się kontroli i wciąż lekceważył polecenia strażników granicznych. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze Wydziału Zabezpieczenia Działań MOSG. Po ich interwencji łódź ostatecznie zawrócono do Fromborka. Tam czekali już funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Elblągu, policjanci z Braniewa oraz inspektor rybołówstwa i bosman portu. Sprawdzono trzeźwość załóg obu jednostek rybackich. Sternik pierwszej z nich, 34-latek z powiatu braniewskiego, miał przeszło promil alkoholu.
   Badanie drugiego z mężczyzn, 41-letniego mieszkańca powiatu, wykazało prawie 0,3 promila. Nietrzeźwy był również jeden z załogantów. Dodatkowo 34-latek podczas legitymowania podał dane innej osoby. Został za to ukarany mandatem w wysokości 300 zł. Kontrola jednostki wykazała brak karty bezpieczeństwa, wyposażenia ratunkowego i środków pirotechnicznych, załoga nie miała też dokumentów i licencji połowowej. Obaj sternicy zostali przekazani policjantom, którzy prowadzą wobec nich dalsze postępowanie.
   
kpt. SG Andrzej Juźwiak, rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału SG w Gdańsku

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Mogli uciec do Rosji i poprosić o azyl.
mm263 (2019.04.17)
Jakby posłuchali bosmana to by nie było problemu. A tak wku#$*?i wszystkich dookoła i maja przechlapane. Na pewno SG z WIELKĄ chęcią popłynęła po tych gamoni :)
smerfciamajda (2019.04.17)
Wot gieroje!
(2019.04.17)

info

10  
  0
Cóż, upór nie jest oznaką inteligencji, ponieważ osiołek byłby najbardziej inteligentnym zwierzęciem. Zaczęli jak terroryści, . i skończyli jak terroryści.
(2019.04.17)

info

8  
  1
Co tam się dzieje?! Najpierw byli i tacy co powoływali się na znajomości i uprzykrzali wypełnianie obowiązków kontrolerowi, któremu spłonęła łódź. Teraz taki lekceważący stosunek do prawa i funkcjonariusz. .. .. Pora to zmieni!
Kat_Na_Idiotów (2019.04.17)

info

9  
  0
Mandat 3000 zł nauczył by dziada. Ta akcja też kosztowała powinien zapłacić za nią.
(2019.04.17)

info

16  
  1
Haha . . . Dobre :)
(2019.04.17)
nie znaja sie z tej SG. fale kolysza łódką to pije sie po to zeby powstala fala stojaca i przestalo kolysac. Na ladzie to nie dziala.
(2019.04.17)
Wszyscy.
(2019.04.17)
Czyżby znowu bracia Z.? Nadzalewowy dream team.
(2019.04.17)

info

4  
  0