Wyjaśni prokuratura

04.01.2002
Czy policja podczas interwencji w Sylwestra w bloku przy ul. Łęczyckiej nadużyła siły? Czworo mieszkańców tego hotelowca uważa, że tak i złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Elblągu.
W hotelowcu w sylwestrową noc interweniowało ok. 15 funkcjonariuszy, w tym pełniący akurat służbę w Elblągu policjanci z oddziału prewencji w Olsztynie. Policję na miejsce wezwał 22 minuty po północy jeden z mieszkańców, który powiadomił oficera dyżurnego o włamaniu do jego mieszkania. Na miejsce najpierw pojechały dwa radiowozy. Potem dołączyły kolejne. Przed i w budynku doszło do starcia kilkudziesięcioosobowej grupy mieszkańców z policjantami. - Staliśmy przed budynkiem, gdy nagle wpadli policjanci i zaczęli nas okładać pałami - relacjonują niektórzy mieszkańcy bloku, według których policja podczas interwencji nadużyła siły. W wyniku zajścia dwóch mężczyzn, w tym jeden nieletni, trafiło na izbę. - Normalne, że w taką noc to każdy sobie wypije - tłumaczy mężczyzna mieszkający na czwartym piętrze. W czwartek czworo mieszkańców z bloku przy ul. Łęczyckiej 26 złożyło w Prokuraturze Rejonowej zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Opisują w nim przypadki ich zdaniem nadużycia siły na kilku osobach. Część mieszkańców hotelowca przyznaje jednak, że gdyby nie interwencja policji mogło by dojść do tragedii: - Gdyby nie policja to my tutaj nie mielibyśmy życia - mówi jedna z mieszkanek. Blok przy ul. Łęczyckiej 26 ma w Elblągu nie cieszy się dobrą opinią: - Taka jest prawda, że wstyd przyznać, że się tutaj mieszka - mówi mieszkanka bloku. - Jak do mnie znajomi przyjeżdżają, to sama ich odprowadzam na autobus, bo inaczej mogliby zostać pobici.
MI

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter