Ukradłem – nie oddam

2
03.12.2007
32-letni mężczyzna chciał wynieść z pasłęckich delikatesów dwie butelki wódki i wędlinę nie płacąc za towar. Zauważyła to ekspedientka, która wspólnie z innym klientem próbowała zatrzymać złodzieja. Ten uparł się, by nie oddać zdobyczy i uderzył mężczyznę jedną z butelek w głowę, a następnie uciekł ze sklepu. Po kilkudziesięciu minutach zatrzymali go policjanci.
W piątek (30 listopada) do sklepu przy ulicy Kopernika w Pasłęku wszedł mężczyzna, który próbował wynieść dwie butelki wódki i wędlinę nie płacąc za towar. Być może były to „zakupy” na imprezę andrzejkową? Spryciarza jednak zauważyła ekspedientka i wraz z innym klientem próbowała go zatrzymać. Złodziej, chcąc utrzymać w posiadaniu skradziony towar, rozbił na głowie mężczyzny jedną z butelek z alkoholem i uciekł. Poszkodowany klient doznał rany tłuczonej głowy i rozcięcie skóry. Pasłęccy policjanci potrzebowali tylko 30 minut, by wytypować i ustalić miejsce pobytu rozbójnika. - 32-letni Mariusz M. został zatrzymany w jednym z mieszkań przy ulicy Steffena Augusta – mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu w Elblągu. Był wcześniej zatrzymywany, między innymi za rozboje i włamania. W sobotę (1 grudnia) Sąd Rejonowy w Elblągu zdecydował o umieszczeniu go w tymczasowym areszcie.
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

ciekawe czy zdążył wypić i zjeść łupy ? :-)
(2007.12.04)

info

0  
  0
Szkoda wódki, by rozbijać ją komuś na głowie. To świętokradztwo i hańba. A tak na serio to trzeba być prawdziwym degeneratem, by być skłonnym do kradzieży trunków. Jak się nie ma to się nie pije.
pan Janek (2007.12.05)

info

0  
  0