Przypomnijmy - w maju dwaj zamaskowani mężczyźni weszli do biurowca firmy Elbrol w Elblągu i strasząc kasjerki przedmiotem przypominającym broń palną, zabrali około 63 tysięcy zł. Pieniądze były przeznaczone na wypłaty dla pracowników. Sprawcy zbiegli. Świadkowie tego wydarzenia twierdzili, że był z nimi też trzeci mężczyzna, który stał na "czatach". Po dwóch dniach policja zatrzymała dwóch mężczyzn, których podejrzewała o dokonanie napadu. Sąd aresztował Andrzeja P., Andrzeja T. i Zbigniewa A.
- Postępowanie dowodowe jest na etapie końcowym, czekamy jeszcze na analizę daktyloskopijną śladów, które zostawili sprawcy na miejscu zdarzenia - powiedział Jerzy Waryszak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Zatrzymani nie przyznają się do winy.
- Czy są to żelazne dowody czy też tylko poszlaki, oceni prokurator prowadzący. Sąd przecież też czuwa nad sprawą. Skoro więc przedłużył areszt podejrzanym, to powinno znaczyć, że zebrane dowody uprawdopodobniają ich winę - stwierdził Jerzy Waryszak.
Ostatecznie o sporządzeniu aktu oskarżenia zdecyduje już wkrótce prokurator.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter