Podejrzenia się potwierdzają?

3
05.07.2001
Dotychczasowe wyniki śledztwa, jakie prowadzi prokuratura wobec Adama S. podejrzanego o gwałt na dwóch nieletnich dziewczynkach, generalnie potwierdzają, że jest on sprawcą tych czynów.
Prokuratura podejrzewa Adama S. o dokonanie trzech gwałtów na dwóch dziewczynkach: 9-cio i 4-letniej. Adam S. jedną z dziewczynek latem dwa lata temu miał zgwałcić w piwnicy. Później, w marcu ubiegłego roku to samo zrobił z inną dziewczynką w lesie. Wg oskarżycieli w styczniu bieżącego roku wywiózł samochodem pierwszą z dziewczynek do lasu i tam, zaklejając usta taśmą i związując nogi, powtórnie zgwałcił. Śledztwo jest obecnie na etapie zbierania opinii od biegłych psychologów. Niewykluczone, że sam podejrzany zostanie poddany obserwacji psychiatrycznej. - Zbierane są też dowody ze wskazanych przez poszkodowane dziewczynki miejsc zdarzenia - powiedział Jerzy Waryszak, rzecznik prasowy elbląskiej Prokuratury Okręgowej. - Mikroślady generalnie potwierdzają jego sprawstwo. Przypomnijmy - policja zatrzymała Adama S. w marcu bieżącego roku nietrzeźwego, na jednej z klatek schodowych bloku. Mężczyzna trafił do Izby Wytrzeźwień, a później do Policyjnej Izby Zatrzymań. Po badaniach podejrzany został przewieziony do szpitala, z którego wypisał się po kilku dniach na własne życzenie. Sąd nie aresztował Adama S., ponieważ - zdaniem biegłego lekarza - stan zdrowia podejrzanego wykluczał jego pobyt w areszcie. Z taką decyzją nie zgodził się jednak prokurator. Ówczesny minister Lech Kaczyński wezwał prezesów elbląskich sądów, aby wyjaśnić sprawę odrzuceniu wniosku o aresztowanie Adama S. Wtedy adwokaci podejrzanego – powołując się na doniesienia prasy o spotkaniu z ministrem - złożyli do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (wyższej instancji od okręgowego) wniosek o wyłącznie ze sprawy przedstawicieli elbląskich sadów. Sąd Apelacyjny odrzucił jednak tę prośbę i przekazał sprawę do rozpatrzenia elbląskiej Temidzie. 27 kwietnia br. Adam S. został tymczasowo aresztowany. - Groźba surowej kary [Adamowi S. grozi do 10 lat więzienia - dop. red.] może spowodować, iż podejrzany może dążyć do zakłócenia prawidłowego toku postępowania - wyjaśniał wówczas Mirosław Cop, przewodniczący składu sędziowskiego. Podejrzany do dzisiaj przebywa w areszcie. Zobacz także „Ofiara czy podejrzany?”, ” Kaczyński interweniuje w sprawie domniemanego gwałciciela”, ” Prawne kruczki”, ” Sprawa trafi do Gdańska”, ” Sprawa wraca do Elbląga” oraz „Idzie do aresztu”
J

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

co to za pie.....ne prawo? Co to za "surowa" kara? Dla takiego to tylko czapa. Zresztą adwokaci znajdą chorobę psychiczną i po kilku miesiącach leczenia wypuszczą s.syna. Po udowodnieniu winy powinno oddać się takiego do linczu.
też mam dziecko (2001.07.06)

info

0  
  0
powinni go wsadzic na dozywocie. w wiezieniach wiedza doskonale co z takimi robic. srednia zycia takiego czlowieka w wiezieniu 3 lata :)
elbinger (2001.07.07)

info

0  
  0
heh smieszna to nasze prawo, jesli zostanei skazany i dowody beda niepodwazalne i sad bedzie mial 100 % o winie oskarzonego to albo powinien gnic w wiezieniu albo za przeproszeniem stracic "przyrodzenie" dostanei pare lat troche z tego odejdzie za dobre sprawowanie potem czule slowka w stylu "czy czuje sie pan w pelni zresocjalizowany" a potem wyjdzie i zgwalci nastepna dziewczynka kto wie czy nei corke pana prokuratora lub czlowieka zadajacego pytania "czulye slowka"
taki tam ignorowany nastolatek (2001.07.09)

info

0  
  0