Biegli są zgodni

43
19.05.2014
Biegli są zgodni
Elbląski sąd po raz czwarty stara się ustalić, co wydarzyło się w pokoju małego Szymonka (fot. arch. WS)
Półtoraroczny Szymonek zmarł na skutek uszkodzenia wątroby i stłuczenia serca. Zdaniem biegłych z Akademii Medycznej w Gdańsk, obrażenia te powstały w wyniku urazu mechanicznego, zadanego z dużą siłą. Najprawdopodobniej pięścią lub nogą. Podobnego zdania są też medycy z Białegostoku. Wersję wypadku, którą podtrzymuje oskarżony, również rozpatrywali, ale " smutna praktyka wskazuje, że podobne urazy u dzieci najczęściej są skutkiem zdarzeń kryminalnych".
Po raz czwarty elbląski sąd próbuje ustalić, co wydarzyło się w pokoju małego Szymonka w grudniu 2008 r. Prokuratura stoi na stanowisku, że do śmierci malca przyczynił się Tomasz M., były partner jego matki, który miał zadać półtorarocznemu chłopczykowi cios w brzuch, co skutkowało zgonem. Mężczyzna upiera się, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, że przewrócił się trzymając Szymonka na ręku i upadając oparł na jego małym brzuszku. Według biegłych, przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążenia, która wystąpiła na skutek krwotoku do jamy brzusznej z uszkodzonej wątroby oraz stłuczenie serca. Sąd musi ustalić, w jaki sposób doszło do tych obrażeń.
   Biegli z zakresu medycyny sądowej z Akademii Medycznej w Gdańsku wielokrotnie powtarzali swoją opinię. - Obrażenia dziecka powstały na skutek urazu mechanicznego, zadanego z dużą siłą. Było to najprawdopodobniej uderzenie pięścią, choć takie same obrażenia mogłyby powstać, gdyby uraz był zadany nogą. Uwzględniliśmy jeszcze inne możliwości, ale taka wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna – mówił dr Zbigniew Jankowski. Inne wersje to: obrażenia powstały podczas reanimacji lub mężczyzna upadł trzymając dziecko na ręku.
   Zgodnie jednak z zaleceniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, elbląski sąd wystąpił o odrębną opinię, tym razem do biegłych z Białegostoku.
   Dziś (19 maja) dr Maria Rydzewska-Dudek potwierdziła opinię biegłego Zbigniewa Jankowskiego.
   - Przychylam się do opinii, że najbardziej prawdopodobnym mechanizmem powstania obrażeń u dziecka był cios zadany pięścią bądź kopnięcie - mówiła przed sądem. - Nie wykluczyliśmy wersji wypadku, ale jest to rozważanie teoretyczne, bo doświadczenie życiowe wskazuje, że w takiej sytuacji człowiek zachowuje się instynktownie, odruchowo. Smutna praktyka wskazuje, że podobne urazy u dzieci najczęściej są skutkiem zdarzeń kryminalnych. Widziałam wątrobę dziecka, które zostało kopnięte w brzuch przez dorosłego opiekuna, bo przeszkadzało oglądać mecz - wskazywała dr Rydzewska-Dudek. - Z kolei rodzina zastępcza z Gdańska doprowadziła do śmierci dwójki dzieci zadając cios pięścią.
   Oboje specjaliści z zakresu medycyny sądowej przyznają, że gdyby Szymonkowi udzielono natychmiastowej pomocy medycznej, była szansa na uratowanie mu życia.
   Termin kolejnej rozprawy został wyznaczony na 7 lipca. Wówczas zaprezentowane zostanie nagranie z eksperymentu przeprowadzonego w mieszkaniu, w którym doszło do tragedii.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Śmierć za śmierć.
(2014.05.19)

info

24  
  3
a czy biegli juz biegli w biegu elblaskim ?
(2014.05.19)

info

8  
  2
w Stanach już by wisiał, ale tu jest Polska kraj deb. .li
sanAntonio (2014.05.19)

info

22  
  3
Chcecie Kary Śmierci, zagłosujcie na KNP, lista nr 7.
KNP (2014.05.19)

info

9  
  1
Usmiercając kata nie bylibysmy lepsi od niego poza tym zemsta wtedy jest najbardziej odczuwalna kiedy ten którego ona dotyczy może jej najbardziej doswiadczyc. Kamieniołomy do końca zycia w odosobnieniu miska ryzu szklanka wody dziennie i podziękował.
Kamieniołomy (2014.05.19)

info

9  
  1
Uważam, że biegły ma odpowiedzieć na pytanie o konkretne zdarzenie, a nie podpierać się praktyką z innych przypadków.
(2014.05.19)

info

13  
  0
na puche z dzieciobojca a nie lajza lazi mi po dzielnicy smiec jeden
LUDZIENOWOWIEJSKA (2014.05.20)

info

8  
  2
który to jest z Nowowiejskiej?
filipek55 (2014.05.20)

info

2  
  0
Patologia. Dziecko niekochane. .to takie skutki. Swyrodnialec! Naprawdę można bez bicia. .choć czasami rękę korci. .ale to skutki mojego pieprzonego dzieciństwa w Bidulu. .. Być nie kochanym. .niczyim. .. tylko wychowawca Tyran !!! Mam rodzinę i dbam o nią. Docenicie to jak na starość zostaniecie sami. Tak jak moja sąsiadka. .Że tak jest. .ech. .
Wychowanek (2014.05.20)

info

7  
  0
i co w zwiazku z tym? pójdzie w koncu siedziec? czy tatus dalej smaruje rączki temidzie??
sgdg (2014.05.21)

info

1  
  1