Żuławy rowerem - posłuchaj!

4
03.07.2012
Żuławy rowerem - posłuchaj!
Tak wygląda okładka książki
Płaskie jak stół Żuławy idealnie nadają się do zwiedzania rowerem. Karolina Manikowska i Tomasz Wąsik przez cztery lata poznawali w ten sposób uroki największej polskiej depresji. Napisany przez nich przewodnik właśnie trafia do księgarń.
Karolina Manikowska jest historykiem sztuki, pracuje w elbląskiej delegaturze Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie. Tomasz Wąsik jest informatykiem, pracuje w administracji Powiatowego Centrum Zdrowia w Malborku. Oboje mieszkają w Malborku.
   Poręczna, około 140-stronicowa, książka Żuławy rowerem zawiera, obok opisów tras i ciekawych miejsc, także zdjęcia, mapy oraz spis literatury źródłowej. Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Region z Gdyni.
   - Żuławy to ewenement pod względem zachowania zabytków regionalnych. Porównuje się je z Podhalem - mówią autorzy, z którymi rozmawiała Agnieszka Jarzębska.
   Spotkania promujące przewodnik: jutro - w środę, 4 lipca, o godz. 17.30, w Ratuszu Staromiejskim w Elblągu oraz w piątek, 6 lipca, o godz. 19.30, w Żuławskim Parku Historycznym w Nowym Dworze Gdańskim (w czasie konferencji na temat turystycznego wykorzystania potencjału bioróżnorodności regionu).
   
eswiatowid.pl

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A tak wygląda galeria żuławskich domów podcieniowych naszego oficera rowerowego: http://marecki73.fotosik.pl/albumy/803248.html
(2012.07.03)

info

0  
  0
Pijani kierowcy tiry i wyskakujące psy to niewątpliwie piękne uroki jazdy rowerem po naszych okolicach. .. .
(2012.07.03)

info

0  
  0
Żuławy - rowerem ??? Sam jesteś rowerem !!!
episskoppat (2012.07.04)

info

0  
  0
Zdecydowanie - coraz więcej pojawia się na drogach okalających Elbląg ludzi na rowerach. I sam przyznam, że do jazdy rowerem wybieram drogi Żuławskie z uwagi na stosunkowo mały ruch a także urokliwość i niepowtarzalność krajobrazu. Jestem tam od wielu lat niemalże codziennie i spotykam wielu mi podobnych ludzi, którzy uciekają z Elbląga, ponieważ nie posiada praktycznie żadnej infrastruktury rowerowej a jej przepustowość i logistyka tworzona chyba była w malignie. Kiedyś za starej władzy Ostróda zaproponowała utworzenie wspólnie z Elblągiem profesjonalnej trasy rowerowej na bazie starego torowiska kolejowego, rozebranego w 1945 roku przez Ruskich z Elbląga do Ostródy wzdłuż Kanału Elbląskiego. Ówczesne władze nie bardzo wiedziały, o co chodzi i dyskretnie sprawę pominęły. I tak to się plecie Panie, dziejaszku u nas na warsztacie. .. ..
MiejscowyAborygen (2012.07.04)

info

0  
  0