Zawód: kynoterapeuta

4
03.07.2012
Zawód: kynoterapeuta
Głaskanie psiaka i ile radości! (fot. AD)
Wiadomo, pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Nieoceniony kompan podczas spacerów, pocieszyciel na małe smuteczki, wierny, oddany. Jest lekarzem duszy, ale i ciała. Mieszaniec Maksiu, jego dwie koleżanki rasy cavalier oraz dostojny pies pasterski to ekipa, która niesie pomoc niepełnosprawnym maluchom. W ich towarzystwie nawet długa, męcząca rehabilitacja jest wesoła.
1 lipca, już po raz drugi w Polsce, a po raz pierwszy w Elblągu obchodzony był Dzień Kynoterapeuty. Fundacja Psy Dzieciom zorganizowała festyn dla najmłodszych na Pl. Kazimierza Jagiellończyka. Można było popatrzeć, jak małe i dużo czworonogi pokonują tor przeszkód, pogłaskać futrzaka, a nawet wtulić się w jego sierść, co z radością czyniły maluchy. Był także konkurs plastyczny z nagrodami. Wszystko po to, by elblążanie zapoznali się z pracą kynoterapeutów i ich czworonożnych przyjaciół.
   
   Kim jest kynoterapeuta wyjaśniała Joanna Kijowska-Lasek z Fundacji Psy Dzieciom:
   - Zawód: kynoterapeuta został zatwierdzony dopiero dwa lata temu. To osoba, która pracuje z niepełnosprawnymi, zajmuje się terapią z psem. Pracujemy także ze zdrowymi dziećmi edukując je w zakresie wychowania czworonoga, pielęgnacji i opieki. Uczymy bezpiecznych postaw w stosunku do zwierząt, bo liczba pogryzień ciągle wzrasta. Jednak naszą główną rolą jest praca terapeutyczna z wykorzystaniem psiaka, który musi być odpowiednio przygotowany, przeszkolony i musi zdać egzamin.
   
   Czy każdy pies nadaje się na terapeutę?
   - Nie. Na pewno nie mogą to być psy stróżujące, psy bojowe, z ras, które w swojej pierwotnej użytkowości mają zachowania agresywne. Takie psy bowiem mogą zaatakować. Nawet dobrze wyszkolone, bardzo posłuszne na sali rehabilitacyjnej będą nieprzewidywalne. Wystarczy, że znajdą się w sytuacji, która dla nich jest stresowa. Nie mamy gwarancji, że nie zareagują tak, jak mają w pierwotnym instynkcie.
   
   Jakie więc rasy są pożądane?
   - Mamy labradora, dwa cavaliery i berneńskiego psa pasterskiego. Mamy jeszcze Maksia, który jest mieszańcem. Raczej preferujemy psy rasowe, ze względu na przewidywalność charakteru, aczkolwiek zdarzają się wyjątki. Maksio jest naszym najnowszym nabytkiem.
   [fotoc]
   Kiedy zaczyna się szkolenie psiego terapeuty?
   - Nasze psy są przygotowywane do swojej pracy od urodzenia. Najpierw wyszukujemy odpowiedniej hodowli pod kątem charakteru szczeniaka. Jeszcze w hodowli prowadzona jest jego wczesna socjalizacja. Gdy przejmujemy dwumiesięcznego psiaka to dalej z nim pracujemy pod kątem naszych działań. Pies mieszka z kynoterapeutą, uczestniczy w jego codziennym życiu.
   
   Gdzie w Elblągu można szukać pomocy kynoterapeuty?
   - Założyliśmy Fundację Psy Dzieciom, która mieści się przy ul. Płk. Dąbka 94 a. Poza tym każdy z nas pracuje w różnych miejscach, na przykład ja prowadzę zajęcia z kynoterapii w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym przy ul. Kopernika. Prowadzimy też zajęcia na turnusach rehabilitacyjnych w „Krasnalu” [poradnia rehabilitacyjna dla dzieci i młodzieży przy ul. Królewieckiej – red.]..
   
   Czy małym pacjentom podoba się taka forma terapii?
   - Zazwyczaj tak, bo to jest terapia przyjemna. Dzieciaki ze zwierzęciem nawiązują inne relacje niż z drugim człowiekiem. Szczególnie dzieciaki niepełnosprawne, które spędzają długie godziny na rehabilitacji i są już tym zmęczone. Gdy na sali pojawia się pies, pojawia się też element zabawy. Naszym zadaniem jest, by w tej zabawie ukryć konkretne ćwiczenia. Mali pacjenci chętniej je wykonują. Chętniej zrobią coś z psem, dla psa, niekoniecznie dla nas, terapeutów (śmiech). Jest to dla nich bardziej atrakcyjne. Dodatkowo, pies nigdy nie spojrzy dziwnie czy inaczej na dziecko z niepełnosprawnością. Z dorosłymi bywa różnie i nie mówię tu o terapeutach, ale o zwykłych ludziach, których te dzieci na co dzień spotykają. Zwierzak akceptuje zawsze.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

mam w domu najlepszego psiego terapeute jakiego mozna sobie wynarzyc- piekna i madra malamutke- nie wyobrazam sobie, pomimo czestego sprzatania-aby nie bylo jej w domu- zawsze powoduje usmiech na twarzy domownikow-polecam na stres!!!
(2012.07.03)

info

0  
  0
ja też mam moją sunię którą bardzo kocham
(2012.07.04)

info

0  
  0
Najpiękniejsze zdanie na samym końcu Pani Asiu : "Zwierzak akceptuje zawsze" :) I to jest najświętsza prawda!
ptyś (2012.07.04)

info

0  
  0
Gonya to cudowny psiak :) (pierwsze foto)
ardnas (2012.07.04)

info

0  
  0