1 lipca, już po raz drugi w Polsce, a po raz pierwszy w Elblągu obchodzony był Dzień Kynoterapeuty. Fundacja Psy Dzieciom zorganizowała festyn dla najmłodszych na Pl. Kazimierza Jagiellończyka. Można było popatrzeć, jak małe i dużo czworonogi pokonują tor przeszkód, pogłaskać futrzaka, a nawet wtulić się w jego sierść, co z radością czyniły maluchy. Był także konkurs plastyczny z nagrodami. Wszystko po to, by elblążanie zapoznali się z pracą kynoterapeutów i ich czworonożnych przyjaciół.
Kim jest kynoterapeuta wyjaśniała Joanna Kijowska-Lasek z Fundacji Psy Dzieciom:
- Zawód: kynoterapeuta został zatwierdzony dopiero dwa lata temu. To osoba, która pracuje z niepełnosprawnymi, zajmuje się terapią z psem. Pracujemy także ze zdrowymi dziećmi edukując je w zakresie wychowania czworonoga, pielęgnacji i opieki. Uczymy bezpiecznych postaw w stosunku do zwierząt, bo liczba pogryzień ciągle wzrasta. Jednak naszą główną rolą jest praca terapeutyczna z wykorzystaniem psiaka, który musi być odpowiednio przygotowany, przeszkolony i musi zdać egzamin.
Czy każdy pies nadaje się na terapeutę?
- Nie. Na pewno nie mogą to być psy stróżujące, psy bojowe, z ras, które w swojej pierwotnej użytkowości mają zachowania agresywne. Takie psy bowiem mogą zaatakować. Nawet dobrze wyszkolone, bardzo posłuszne na sali rehabilitacyjnej będą nieprzewidywalne. Wystarczy, że znajdą się w sytuacji, która dla nich jest stresowa. Nie mamy gwarancji, że nie zareagują tak, jak mają w pierwotnym instynkcie.
Jakie więc rasy są pożądane?
- Mamy labradora, dwa cavaliery i berneńskiego psa pasterskiego. Mamy jeszcze Maksia, który jest mieszańcem. Raczej preferujemy psy rasowe, ze względu na przewidywalność charakteru, aczkolwiek zdarzają się wyjątki. Maksio jest naszym najnowszym nabytkiem.
[fotoc]
Kiedy zaczyna się szkolenie psiego terapeuty?
- Nasze psy są przygotowywane do swojej pracy od urodzenia. Najpierw wyszukujemy odpowiedniej hodowli pod kątem charakteru szczeniaka. Jeszcze w hodowli prowadzona jest jego wczesna socjalizacja. Gdy przejmujemy dwumiesięcznego psiaka to dalej z nim pracujemy pod kątem naszych działań. Pies mieszka z kynoterapeutą, uczestniczy w jego codziennym życiu.
Gdzie w Elblągu można szukać pomocy kynoterapeuty?
- Założyliśmy Fundację Psy Dzieciom, która mieści się przy ul. Płk. Dąbka 94 a. Poza tym każdy z nas pracuje w różnych miejscach, na przykład ja prowadzę zajęcia z kynoterapii w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym przy ul. Kopernika. Prowadzimy też zajęcia na turnusach rehabilitacyjnych w „Krasnalu” [poradnia rehabilitacyjna dla dzieci i młodzieży przy ul. Królewieckiej – red.]..
Czy małym pacjentom podoba się taka forma terapii?
- Zazwyczaj tak, bo to jest terapia przyjemna. Dzieciaki ze zwierzęciem nawiązują inne relacje niż z drugim człowiekiem. Szczególnie dzieciaki niepełnosprawne, które spędzają długie godziny na rehabilitacji i są już tym zmęczone. Gdy na sali pojawia się pies, pojawia się też element zabawy. Naszym zadaniem jest, by w tej zabawie ukryć konkretne ćwiczenia. Mali pacjenci chętniej je wykonują. Chętniej zrobią coś z psem, dla psa, niekoniecznie dla nas, terapeutów (śmiech). Jest to dla nich bardziej atrakcyjne. Dodatkowo, pies nigdy nie spojrzy dziwnie czy inaczej na dziecko z niepełnosprawnością. Z dorosłymi bywa różnie i nie mówię tu o terapeutach, ale o zwykłych ludziach, których te dzieci na co dzień spotykają. Zwierzak akceptuje zawsze.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter