Zawitają, ale kiedy?
fot. arch. AD
Wszystko zaczęło się w czerwcu, rok temu. Urząd Miejski ogłosił przetarg na wykonanie witaczy i billboardów, wygrała go firma z Białegostoku. Konstrukcje, które witają i żegnają miały stanąć przy drogach już w listopadzie, ale okazało się, że urzędnicy źle wybrali lokalizacje. Minął rok, a witaczy jak nie było, tak nie ma.