Wolność słowa po stronie prezydenta

6
28.04.2009
Sąd Okręgowy w Elblągu utrzymał decyzję o umorzeniu postępowania w sprawach z powództwa Mirosława Kozłowskiego oraz Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ „Solidarność” przeciwko prezydentowi Henrykowi Słoninie. Powołując się na wolność słowa oraz prawo do krytyki, na którą w szerszych granicach są narażone osoby publiczne, nie dopatrzył się znamion pomówienia czy zniesławienia.
Mirosława Kozłowskiego zabolały wypowiedzi prezydenta umieszczone na łamach lokalnych gazet. Czarę goryczy przepełnił jednak artykuł o elbląskiej fabryce Logstor opublikowany w „Gazecie Wyborczej”. - Czytamy o mnie, że „rozdmuchałem sprawę”, „odstraszałem inwestorów”, „gdzie nie włożę ręki, tam zaczynają się kłopoty”. Za te i wiele innych słów prezydent Słonina będzie odpowiadał przed sądem – grzmiał Kozłowski. Przewodniczący „Solidarności” twierdził, że jego autorytet, jak również autorytet związku został podważony. Sprawy trafiły do Sądu Rejonowego, który 17 marca zdecydował o ich umorzeniu, bo nie dopatrzył się znamion przestępstwa. Na te decyzje związek oraz jego przewodniczący złożyli zażalenie do Sądu Okręgowego. - Uważamy, że sąd przedwcześnie dokonał oceny sytuacji – mówił dziś (28 kwietnia) w sądzie mecenas Jan Bewicz, który reprezentuje oskarżycieli. – Nie można przyjąć tezy, że wypowiedzi pozwanego mieściły się w ramach debaty politycznej czy polemiki. Naraziły one Mirosława Kozłowskiego na możliwość utraty zaufania potrzebnego do sprawowania funkcji społecznej. Godzą również w związek, który został powołany do obrony ludzi pracy. Skład sędziowski, któremu przewodniczyła sędzia Danuta Matuszewska, utrzymał jednak decyzje Sądu Rejonowego. Zażalenia zostały uznane za niezasadne i nie zasługujące na uwzględnienie. Sąd powoływał się na wolność słowa i krytyki oraz na wyroki Trybunału Konstytucyjnego w podobnych sprawach. Wypowiedzi prezydenta Henryka Słoniny miały charakter oceny działalności Mirosława Kozłowskiego oraz związku „Solidarność”, nie można więc wobec nich przeprowadzić dowodu prawdy – tak wynika z uzasadnienia. Ponadto zarówno przewodniczący Kozłowski, jak i prezydent Słonina od dawna toczą polemiki na różnych łamach, a że są osobami publicznymi obowiązuje ich szerszy margines krytyki. Ostatecznie sąd zdecydował, że zarzuty postawione prezydentowi Elbląga nie wyczerpują znamion zniesławienia czy pomówienia; na szwank nie zostało też narażone dobre imię Kozłowskiego. - Powoływanie się na wyroki Trybunału Konstytucyjnego i wolność słowa świadczy o tym, że sąd nie przyjrzał się naszej sprawie – mówił po wyjściu z sali rozpraw Mirosław Kozłowski. – Prezydent podważa mój autorytet, jako przewodniczącego, padają słowa dla mnie obraźliwe. A to, że prowadzimy z prezydentem polemikę to taka jest nasza praca. - Dziwi mnie też prowadzenie tych spraw w porównaniu z dwiema, które toczą się w Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego – dodał przewodniczący. – Tam mam możliwość pokazania prawdy, przesłuchiwani są świadkowie. Może dzięki tym sprawom, w których zarzuty są te same, co w umorzonych sprawach karnych, społeczeństwo zobaczy prawdę. - Jest mi oczywiście dziś przykro, bo myślałem, że żyję w państwie prawa – zakończył Kozłowski.
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

sprawiedliwość po lewej stronie :)
(2009.04.28)

info

0  
  0
Mnie sie tam uczyć nie chciało i przynajmniej żem nie jest wykształciuch i wstydu rodzinie nie robie. Ja tam na sądach sie nie znam i nie wiem co to wydział karny a co to jakiś cywilny i czemu się one tak różnią. Ja tam myślę, że one nie muszom sie różnić. Jak ja ide do sądu to sprawiedliwość musi być po mojej stronie i tyle. Jak wygram to sprawiedliwość jest a jak nie wygram to przeca wiadomo że jej ni ma. I tak se kombinuje, że pan Kozłowski to ma racje. No bo jak on przegrał to niby jaka ta sprawiedliwość. Wiadomo, że jej ni ma!!!
Maciaszczyk(stary) (2009.04.28)

info

0  
  0
cyt: - Jest mi oczywiście dziś przykro, bo myślałem, że żyję w państwie prawa – zakończył Kozłowski. Powiem tyle, przykro jest, gdy myślenie nie jest mocną stroną myślącego.
JUras (2009.04.28)

info

0  
  0
precedens!
(2009.04.28)

info

0  
  0
niektórzy szybciej biegają niż myślą, a p. Kozłowski zbyt szybko składa pozwy sądowe, a zbyt wolno myśli nad ich merytoryczną zawartością. No i ten komentarz o państwie prawa. .. też szybki, a może bardzo pochopny, nie wymaga komentarza. Może wreszcie p. Kozłowski coś zrozumie, a nim coś zrobi lub podejmie się czegoś - napije się po prostu zimnej, źródlanej wody. .. ..
Clearwater (2009.04.29)

info

0  
  0
współczuję moim przedmówcom, myślenie z czasów prl, nie rozwijają się myślowo, a przecież to nie boli:)
(2009.04.30)

info

0  
  0