Tunelu nie ma, ale będą kopać dalej

6
10.08.2017
Tunelu nie ma, ale będą kopać dalej
O wykopaliskach opowiadał dr Jacek Wysocki (fot. Michał Skroboszewski)
 W Pasłęku podsumowano dzisiaj przebieg trwających ponad miesiąc wykopalisk archeologicznych. Naukowcy z Warszawy przeczesywali fragment terenu między zamkiem a kościołem, szukając legendarnego tunelu. - Tunelu tutaj nie ma – ostudził nadzieje dr Jacek Wysocki, kierownik badań. Jest to jednak na tyle interesujący obszar, że archeolodzy mają wrócić za rok. Zobacz zdjęcia z podsumowującej konferencji.
Wykopaliska archeologiczne w Pasłęku trwały od 3 lipca do 10 sierpnia. Prowadzili je naukowcy z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Samorząd zlecił te prace, mając nadzieję na odkrycie tunelu, który miał łączyć zamek z kościołem św. Bartłomieja. Możliwość istnienia takiej konstrukcji sygnalizowały wcześniejsze badania geofizyczne przeprowadzane między innymi z użyciem georadaru i tomografu. Gdyby się udało, Pasłęk zyskałby kolejną atrakcję turystyczną.
   - Tunelu tutaj nie ma – studzi nadzieje dr Jacek Wysocki, kierownik badań. - W wykopie stwierdziliśmy jedynie warstwy, które powstały na skutek zasypywania fosy w XIX wieku. Były to warstwy śmietniskowe z miasta. Pozostałości, zgliszcza po różnych pożarach czy kataklizmach w mieście były zbierane i wsypywane do fosy – informuje archeolog. - W ten sposób na dnie fosy ułożyła się dość gruba warstwa gruzu, którą urządzenia geofizyczne odczytały jako anomalię. 
   Archeolodzy dokonali odwiertów sięgających głębokości 7 metrów, dochodząc do warstw niedotkniętych ręką człowieka. W czasie prac odkryli m.in. mur kurtynowy, pochodzący prawdopodobnie z XVI wieku, który ograniczał fosę od strony zamku, a także studnię. Znaleźli także kilka tysięcy elementów naczyń ceramicznych, głównie z XIX wieku i bełty od kusz z późnego średniowiecza.  
Tunelu nie ma, ale będą kopać dalej
Takie m.in. znaleziska wykopali archeolodzy podczas badań (fot. MS)

   - Jesteśmy zainteresowani kolejnymi badaniami na tym terenie, by odsłonić dalsze fragmenty układu warstw od zamku w kierunku kościoła. Proszę pamiętać o tym, że zamek i miasto to były w średniowieczu dwa oddzielne byty, rywalizujące ze sobą. I zamek, i miasto odgradzały się oddzielnie od swojego sąsiada. Muszą więc też być ślady drugiego muru – mówił dr Jacek Wysocki.
   - Chciałbym, by badania były kontynuowane w przyszłym roku. Decyzję na ten tema podejmie Rada Miasta i Gminy. Współpraca z naukowcami układała się wspaniale i warto ją kontynuować – zapowiedział Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka.
   Pasłęk na badania geofizyczne i wykopaliska wydał w sumie 108 tysięcy złotych. Po ich przeprowadzeniu teren został ponownie zasypany, by odkryte fragmenty muru nie niszczały.
   - Na razie nie będziemy ich eksponować, bo o wiele ważniejsze jest sfinansowanie remontu widocznych średniowiecznych murów o długości ponad kilometra. Mamy od dwóch lat gotową dokumentację. Samorządu nie stać jednak na pokrycie takich wydatków, wynoszących 12 milionów złotych. Dlatego napisałem wnioski do ministra kultury i marszałka województwa o dofinansowanie. Czekamy na odpowiedzi – mówi Wiesław Śniecikowski.
   
RG

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Nieudana próba przyciągnięcia turystów za pieniądze podatnika jak ze złotym pociągiem w Wałbrzychu. Pasłęczanie weźcie się za swoich urzędasów którzy wydali wasze pieniądze i decyzje na te poronione cele.
Gall-Anonim (2017.08.10)
Ta od razu pod domem Mateusza Klechy kopcie
jpnastopro (2017.08.10)

info

2  
  1
Poroniony to jest twój komentarz.
On (2017.08.10)
Faktycznie jest o czym opowiadać.
michaił (2017.08.10)

info

0  
  2
szkoda ze nikt nie napisal ile kosztowala ta pomylka, a za to placimy my, Poroniony pomysl, zaprzestac kopania za nasze pieniadze
ziobroo (2017.08.11)

info

4  
  2
Nic nie znaleźli, kase wydali. Ot Polska głupkami stoi.
(2017.08.11)

info

2  
  2