"SÄ…d OkrÄ™gowy w ElblÄ…gu wydaÅ‚ 25 czerwca wyrok w sprawie naruszenia moich dóbr osobistych i dobrego imienia przez pana Jerzego Wilka oddalajÄ…cy moje powództwo. W uzasadnieniu SÄ…d przyznaÅ‚, iż doszÅ‚o co prawda do naruszenia moich dóbr osobistych w konkretnych fragmentach wypowiedzi, gdzie zdaniem SÄ…du „można dostrzec ingerencjÄ™ w dobra osobiste powódki poprzez okreÅ›lanie jej obrażajÄ…cym sÅ‚owem oraz sugerowanie, że powinna zachowywać siÄ™ w sposób nie licujÄ…cy z godnoÅ›ciÄ… czÅ‚owieka”. Ze wzglÄ™du jednakże na fakt, iż to nie pan Jerzy Wilk doprowadziÅ‚ do upublicznienia i rozpowszechnienia jego wypowiedzi, SÄ…d nie uznaÅ‚ za możliwe przypisanie mu bezpoÅ›redniej winy.
SÄ…d uznaÅ‚ również, że pan Jerzy Wilk przeprosiÅ‚ już publicznie na konferencji prasowej w dniu 8 lipca 2013 wszystkie osoby, które mogÅ‚y poczuć siÄ™ obrażone lub dotkniÄ™te jego sÅ‚owami oÅ›wiadczajÄ…c, że „za wulgaryzmy i inne rzeczy przeprasza wszystkich, którzy czujÄ… siÄ™ obrażeni”.
SÄ…d ustaliÅ‚ prawdziwość nagrania wypowiedzi pana Wilka, jednakże krytycznie odniósÅ‚ siÄ™ do samego nagrania jako dowodu w sprawie. SÄ…d uznaÅ‚, że w” postÄ™powaniu cywilnym może zasadniczo być wykorzystany dowód w postaci nagrania wypowiedzi, pod warunkiem jednak, że strona powoÅ‚ujÄ…ca ten dowód także byÅ‚a uczestnikiem rozmowy”.
Sąd umorzył postępowanie w części dotyczącej żądania zapłaty 5.000 zł na cele społeczne, bowiem żądanie to zostało przeze mnie wcześniej wycofane.
Mimo, ż przysługiwało mi prawo do złożenia apelacji od tego wyroku, zrezygnowałam z tej możliwości, bowiem w naszym sporze nie chodziło mi o proceduralne interpretacje, tylko o zwrócenie uwagi na brutalizację kampanii politycznych i politycznego języka oraz bezbronność osób sprawujących funkcje publiczne bądź pretendujących do ich sprawowania wobec bezwzględności części mediów w pogoni za sensacyjnym materiałem.
Mam nadzieję, że wyrok ten będzie przestrogą dla wszystkich osób czynnie uczestniczących w naszym życiu publicznym, bowiem niestety procedury prawa polskiego nie pozwalają na rzeczywistą ochronę osób pokrzywdzonych lecz obligują Sądy do rozstrzygania pod kątem formalno-prawnym.
Apeluję więc: szanujmy swoich politycznych przeciwników i konkurentów, ponieważ tylko tak możemy poprawić nasze życie polityczne. Dlatego mimo iż słowa pana Jerzego Wilka bardzo mnie dotknęły, nie zamierzam kontynuować tego sporu i mam nadzieję, że po tym doświadczeniu będziemy mogli jeszcze lepiej współpracować dla dobra naszego miasta."
Maria Kosecka
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter